Polityk Konfederacji przekazał w mediach społecznościowych, że został zatrzymany „na ponad trzy godziny” po przylocie do Wielkiej Brytanii. Jak relacjonował, brytyjskie służby miały podejrzewać, że zamierza wystąpić podczas wydarzenia politycznego.
„Ponieważ Brytyjczycy bali się, że będę przemawiał na jakimś spotkaniu politycznym, na które nawet się nie wybierałem” – napisał Mentzen. Podkreślił przy tym, że podróż miałа charakter prywatny i do Londynu przyleciał wraz z rodziną.
Lider Konfederacji nie ukrywał oburzenia całą sytuacją. „Wielka Brytania jest państwem totalitarnym” – stwierdził. Dodał również, że został oznaczony przez bliżej nieznaną organizację jako osoba potencjalnie „niemile widziana” na terytorium Zjednoczonego Królestwa.
W mediach społecznościowych Mentzen napisał także o „prewencyjnej cenzurze politycznej”. „Ktoś uznał, że prewencyjnie należy odmówić mi wjazdu do kraju, bo możliwe, że powiem coś, czego nie powinno się tu mówić” – ocenił polityk. Po kilku godzinach odzyskał jednak paszport i został wpuszczony do kraju.
Szczególnie mocno wybrzmiała reakcja Pałacu Prezydenckiego. Wiceszef Kancelarii Prezydenta RP Adam Andruszkiewicz nazwał sytuację „skandalem”. „Skandal, który wymaga natychmiastowego wyjaśnienia przez instytucje naszego państwa. Takie działania podejmiemy jako Kancelaria Prezydenta RP” – zapowiedział.
Równie stanowczo zareagował Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP. „Nie ma zgody na traktowanie tak człowieka, tylko ze względu na jego poglądy” – napisał. Dodał również, że „w zakresie swoich kompetencji” zamierza zwrócić stronie brytyjskiej uwagę na „nieadekwatność takich środków”.
Sprawa wywołała także polityczne komentarze po drugiej stronie sceny politycznej. Europoseł Łukasz Kohut ironicznie odniósł się do całego zajścia, pisząc: „To straszne co stało się z Wielką Brytanią po Brexicie!”. Polityk nawiązał jednocześnie do postulatów środowisk eurosceptycznych dotyczących relacji Polski z Unią Europejską.
Komentatorzy zwracają uwagę, że podobne incydenty mogą wywołać debatę o granicach bezpieczeństwa państwowego, wolności słowa i kontroli polityków podróżujących po Europie. Szczególnie istotne pozostaje pytanie, na jakiej podstawie brytyjskie służby zdecydowały się na wielogodzinne zatrzymanie jednego z liderów polskiej opozycji.
Skandal, który wymaga natychmiastowego wyjaśnienia przez instytucje naszego państwa. Takie działania podejmiemy jako @prezydentpl 🇵🇱 https://t.co/fQkSYWepr0
— Adam Andruszkiewicz (@Andruszkiewicz1) May 8, 2026
Bardzo dziękuję szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu i Pani konsul Agnieszce Fabryczewskiej za kontakt oraz obietnicę wysłania pytań i próśb o wyjaśnienia do brytyjskich instytucji.
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) May 8, 2026
Dziękuję też ministrom Marcinowi Przydaczowi i Adamowi Andruszkiewiczowi za zainteresowanie się…
Nie muszę się zgadzać w każdej sprawie ze @SlawomirMentzen, ale jest obywatelem RP, ma pełnię praw, w tym prawo do swoich opinii. I nie ma zgody na traktowanie tak człowieka, tylko ze względu na jego poglądy.
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) May 8, 2026
W zakresie swoich kompetencji i w zgodzie z moim przekonaniem, zwrócę… https://t.co/QOec93xo37
