Szef rządu przekonywał, że gigantyczna pożyczka zawarta na niejasnych i niepewnych warunkach, obwarowana mechanizmem warunkowości, zapewni Polsce bezpieczeństwo.

- „To moment naprawdę uroczysty i zasługujący na taką oprawę. To moment przełomowy w historii Polski i Unii Europejskiej. Nie chodzi o uroczyste ceremonie w tym przełomowym momencie, tylko jego istotę. Polska będzie bezpieczniejsza w tych trudnych, jakże ryzykownych czasach, w tym szczególnym miejscu na ziemi. Będzie bezpieczniejsza o 180 mld zł. To jest gigantyczna kwota. To kwota, która będzie zainwestowana wprost i bezpośrednio w polskie bezpieczeństwo, przemysł zbrojeniowy, polskie firmy kooperujące z przemysłem zbrojeniowym, w nasze możliwości technologiczne”

- mówił.

Przy tej okazji zaatakował też opozycję i prezydenta, powołując się na… aferę wokół Zondacrypto.

- „Wielką rolę odegrał w tym procesie minister Władysław Kosiniak-Kamysz. Kiedy patrzę dziś na krytyczne złośliwości ze strony naszych oponentów pod jego adresem, to chcę mu powiedzieć głośno i wyraźnie: to najlepsze komplementy, jakie można usłyszeć”

- stwierdził.

- „To nie jest miejsce ani czas, żeby uprawiać polityczne polemiki. Powiem szczerze, że nadal jednak nie rozumiem, jak można było promować Zondacrypto i blokować 180 mld dla polskiej armii. Nigdy tego nie zrozumiem”

- dodał.