Zgodnie z art. 89 Konstytucji, „ratyfikacja przez Rzeczpospolitą Polską umowy międzynarodowej i jej wypowiedzenie wymaga uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie”, gdy umowa ta dotyczy „znacznego obciążenia państwa pod względem finansowym”. Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę, na mocy której rządzący chcieli wziąć udział w programie SAFE, czyli zaciągnąć ponad 40 mld euro w ramach unijnej pożyczki. Koalicja rządząca postanowiła jednak nic nie robić sobie ze sprzeciwu głowy państwa.

Dziś w Warszawie, w obecności premiera Donalda Tuska, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i szef MF Andrzej Domański podpisali umowę na gigantyczną pożyczkę.

- „Moment przełomowy, Polska będzie bezpieczniejsza o 180 mld zł”

- przekonywał szef rządu.

Jeszcze dziś rano Andrzej Domański był pytany na antenie Polsat News, na jaki procent Polska zaciąga pożyczkę.

- „Będziemy znali procent w momencie, kiedy Komisja Europejska będzie faktycznie na rynku zaciągała. Cały czas ta różnica wobec naszego oprocentowania będzie bardzo wysoka.”

- stwierdził szef resortu finansów.

Ocenił, że pierwsza transza będzie oprocentowana na „pewnie trochę powyżej trzech procent”.

Prezydent nie zgodził się na udział Polski w programie, wskazując m.in. na obwarowanie pożyczki mechanizmem warunkowości, w ramach którego Komisja Europejska będzie mogła arbitralnie zatrzymać wypłatę środków, powołując się na zasady praworządności. Mimo takiej blokady, Polska będzie musiała spłacać wielomiliardowe zadłużenie. Wetując ustawę o SAFE, Karol Nawrocki jednocześnie zaproponował wspólnie z prezesem NBP prof. Adamem Glapińskim alternatywny mechanizm, który pozwoliłby na sfinansowanie planowanych w ramach SAFE przedsięwzięć zbrojeniowych bez konieczności zaciągania pożyczki, przy wykorzystaniu zasobów banku centralnego. Rządzący tym mechanizmem jednak nie byli zainteresowani.