O święceniach pochodzącego z Togo kleryka mówił w rozmowie z PAP rzecznik kurii w Ełku ks. kan. dr Marcin Maczan.
- „Jest doskonale odbierany przez wiernych. U kapłanów afrykańskich widać autentyczność, żywą wiarę, radość i entuzjazm w głoszeniu Ewangelii. To jest to, czego w polskim Kościele dziś brakuje. Wierni potrzebują takich otwartych kapłanów”
- podkreślił.
Bp Jerzy Mazur już kilka lat temu zapowiadał, że będzie zabiegał o kleryków z Afryki. Obecnie w ełckim seminarium formuje się siedmiu kleryków. Trzech z nich pochodzi z Czarnego Lądu.
- „Plany są takie, by nasi bracia z Afryki przez kilka lat pracowali na Mazurach, zanim wrócą do rodzimych krajów. Mamy na to zgodę biskupów diecezji, z których pochodzą. Oni sami także są do tego gotowi”
- wyjaśnił ks. Maczan.
Przyznał jednak, że problemem mogą być działania rządzących wobec legalnych imigrantów.
- „Nasi afrykańscy bracia spotykają się z coraz większymi problemami dotyczącymi legalizacji ich pobytu w Polsce. Liczymy się z tym, że mogą nawet nie ukończyć studiów w naszym seminarium. Co chwilę są od nich wymagane kolejne dokumenty, kolejne zaświadczenia, poświadczenia, co chwilkę coś muszą załatwiać, by ich pobyt w Polsce był legalny. Nie do końca rozumiemy tę postawę, bo jako diecezja potrzebujemy każdego gorliwego kapłana do posługi”
- wskazał rzecznik ełckiej kurii.
O przyjmowaniu księży z Afryki w odpowiedzi na kryzys powołań w naszym kraju mówił w wywiadzie dla „Faktu” ks. prof. Andrzej Kobyliński.
- „Dzisiaj mówimy przecież o młodych ludziach, którzy mają 19 czy 20 lat, czyli urodzili się na początku obecnego stulecia. Wówczas zapaść demograficzna nie była jeszcze tak głęboka jak obecnie. Skutki obecnej zimy demograficznej zobaczymy w klasztorach i seminariach dopiero za kilkanaście lat”
- zauważył kierownik Katedry Etyki UKSW w Warszawie.
Zaznaczył jednak, że już dziś widzimy konsekwencje kryzysu powołań w postaci łączenia małych parafii czy znaczącego ograniczenia księży na parafiach.
- „Już teraz mamy wyraźne braki księży i sióstr zakonnych do pracy duszpasterskiej”
- podkreślił.
Dlatego właśnie Kościół w Polsce musi szukać pomocy w Afryce.
- „W Europie właściwie wszędzie mamy kryzys powołań, więc będziemy szukać księży w innych częściach świata, przede wszystkim w krajach afrykańskich. To ogromna zmiana historyczna, bo kiedyś to Polska i Europa wysyłały misjonarzy do Afryki. Dzisiaj sytuacja się odwraca i to my będziemy potrzebować księży z Afryki do pracy w polskich parafiach”
- podsumował.
