Szymon Hołownia udzielił wywiadu Wirtualnej Polsce, w którym był pytany, czy zrzeknie się immunitetu, jeżeli prokuratura będzie chciała postawić mu zarzuty związane z Collegium Humanum.
- „Jak dotąd moim jedynym źródłem w tej sprawie są przecieki do mediów, od czterech lat metodycznie wypuszczane przez katowicką prokuraturę. Jakoś tak się przypadkowo składa, że zawsze przed kluczowymi decyzjami, jakie miałem podejmować w polskiej polityce.”
- wskazał wicemarszałek Sejmu.
Działania prokuratury określił „skandalicznymi”.
- „Ujawnianie mediom nieoficjalnie materiałów z toczącego się postępowania, przez lata, w rytmie bieżącej polityki - to standardy z czasów pana Ziobry, które, przypomnę, mieliśmy zastąpić od 2023 r. zupełnie nową jakością. [...] I tak to sobie ciekło: pierwszy raz w 2023 - gdy miałem wprowadzić do porządku obrad głosowanie nad powołaniem rządu Donalda Tuska. Drugi - w 2024, tuż przed ogłoszeniem decyzji o starcie w wyborach prezydenckich. Trzeci - w 2025, tuż przed decyzją o rezygnacji, bądź nie, z funkcji marszałka i realizacji umowy koalicyjnej. Czwarty - dokładnie w dniu głosowania nad wotum nieufności dla Pauliny Hennig-Kloski. To na pewno są przypadki, taki zbieg okoliczności”
- stwierdził.
