– „Przekroczenie poziomu 30 proc. pokazuje, że coraz więcej firm wykorzystuje AI w sposób strategiczny” – powiedziała „Rzeczpospolitej” Iwona Szylar, dyrektor generalna Microsoftu w Polsce.

Za imponującymi liczbami kryją się jednak również poważne problemy. Coraz więcej przedsiębiorstw inwestuje w sztuczną inteligencję, ale część z nich robi to bez odpowiedniego przygotowania kadrowego i organizacyjnego. Z raportu EFL wynika, że połowa ankietowanych ocenia swoje kompetencje związane z AI jako umiarkowane, natomiast aż 43 proc. przyznaje, że ich poziom wiedzy jest niski.

Eksperci zwracają uwagę, że sama technologia nie gwarantuje sukcesu. „Rzeczpospolita” przywołuje badania MIT Media Lab, według których aż 95 proc. przedsiębiorstw nie widzi „mierzalnych korzyści z wdrożenia sztucznej inteligencji”. Z kolei analitycy McKinsey wskazują na swoisty paradoks rynku – inwestycje i popularność AI rosną, ale „trwały wpływ na wydajność jest trudny do uchwycenia”.

Podobnie sytuację ocenia Dawid Osiecki, dyrektor zarządzający Accenture Poland. Jak podkreślał podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, wiele firm popełnia podstawowy błąd. – „Firmy kupują narzędzia licząc, że one się same wdrożą, albo że pracownicy będą ich sprawnie używać, a potem szybko zaraportują, o ile są bardziej efektywni. A tak się nie stanie” – zaznaczył.

Coraz częściej eksperci podkreślają, że prawdziwą wartością AI nie jest już sama automatyzacja, lecz zdolność organizacji do analizowania danych i podejmowania trafniejszych decyzji biznesowych. Sztuczna inteligencja działa skutecznie przede wszystkim tam, gdzie ma dostęp do dużych i dobrze uporządkowanych zbiorów danych.

Według ekspertów cytowanych przez „Rzeczpospolitą” obecny moment może okazać się kluczowy dla polskiej gospodarki. O dalszym rozwoju zdecyduje nie tylko dostęp do nowoczesnych technologii, ale przede wszystkim umiejętność strategicznego myślenia o AI i długofalowego przygotowania firm do nadchodzących zmian.