Wedle medialnych doniesień, prokuratura przygotowała już wniosek o ekstradycję byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Nie może on jednak na razie zostać skierowany do Stanów Zjednoczonych, ponieważ najpierw musi zapaść prawomocne postanowienie o zastosowaniu wobec parlamentarzysty tymczasowego aresztowania. Posiedzenie sądu w tej sprawie zaplanowano na wrzesień.

Tymczasem poseł Ziobro zwrócił się za pośrednictwem mediów społecznościowych do premiera Donalda Tuska.

- „W interesie Polaków jest, aby światowa opinia publiczna poznała prawdę o skali łamania prawa w Polsce oraz o wykorzystywaniu prokuratury i sądów do walki politycznej i represji. Sprawa przed niezależnym i niezawisłym amerykańskim sędzią będzie do tego znakomitą okazją”

- napisał na X.com.

- „Dlatego liczę, że nie będzie się Pan @donaldtusk uchylał od procedur prawnych i że Pański minister jak najszybciej skieruje stosowny wniosek ekstradycyjny”

- dodał.

Przypomniał, że w sprawie ekstradycyjnej kluczową rolę odegra amerykański sędzia.

- „To nie jest sędzia wskazywany przez nielegalnie wyznaczonego prezesa sądu po to, aby orzeczenie pasowało do interesu Pańskiego rządu - jak dzieje się dziś w Polsce”

- stwierdził.

- „To sędzia, którego decyzji nie może Pan z góry przesądzać wpisem na X, tak jak uczynił Pan wcześniej, stwierdzając, że po powrocie do Polski zostanę tymczasowo aresztowany.”

- dodał.

Dalej przypomniał o działaniach podejmowanych wobec sędziego Dariusza Łubowskiego, który uchylił Europejski Nakaz Aresztowania posła Marcina Romanowskiego.

- „To także sędzia, którego nie będzie Pan mógł niszczyć nagonką, odwołaniem z funkcji i represjami - jak wobec Pana sędziego Łubowskiego, który wydał niekorzystne dla Pańskich interesów orzeczenie w sprawie Funduszu i wskazał na skalę naruszeń prawa przez Pański rząd”

- podkreślił Ziobro.