Ukraińskie jury nie przyznało polskiej reprezentantce ani jednego punktu. Polskie jury z kolei skierowało 12 punktów do Izraela. O emocje wokół Eurowizji w czasie dzisiejszej konferencji prasowej dziennikarze pytali kandydata PiS na premiera prof. Przemysława Czarnka.

- „Powiem państwu szczerze, że odkąd ten mężczyzna z brodą udający kobietę z Austrii wygrał Eurowizję, nie oglądam tego rodzaju spektakli, bo są żenujące”

- przyznał polityk.

Parlamentarzysta podkreślił, że decyzje jury nie są uwarunkowane jedynie oceną utworów, ale również kwestiami politycznymi.

- „Ja bym się na miejscu Ukrainy zastanowił, czy nie docenić jednak Polski za to, że pomogła im utrzymać niepodległość, że pomogła jako pierwsza w walce o niepodległość i że dzięki Polsce i Polakom Ukraina jeszcze walczy”

- powiedział.

- „A co do polskiego jury i 12 punktów do Izraela… Też by się zastanowił”

- dodał.