Profesor Szeremietiew zwrócił uwagę, że wojna na Ukrainie staje się dla Kremla coraz większym problemem politycznym i wizerunkowym. „Putin wydaje mi się utknął na Ukrainie i nie jest w stanie tej wojny wygrać. Szykuje się kompromitacja – kompromitacja Rosji z dużo słabszą czy mniejszą Ukrainą” – ocenił ekspert.

Według niego rosyjski przywódca może próbować wyjść z tej sytuacji poprzez otwarcie nowego kierunku konfliktu. „Można z tego wyjść tylko w jeden sposób, mianowicie uderzając w inne miejsce” – powiedział Szeremietiew. Dodał, że jednym z możliwych scenariuszy mogłoby być „zamrożenie działań wojennych na froncie ukraińskim”, a następnie próba uderzenia na Estonię.

Ekspert zaznaczył, że Rosja mogłaby liczyć na wolną reakcję NATO. „Może być tak, że »nie udało się z większym ptaszkiem, a można spróbować z mniejszym ptaszkiem« przy założeniu, że NATO nie jest w stanie wystarczająco szybko reagować i Estonię odbić” – mówił.

Szeremietiew szeroko komentował również stan europejskich armii. Jego zdaniem wiele państw NATO nie jest dziś gotowych do pełnoskalowej konfrontacji z Rosją. „Sytuacja jest rzeczywiście bardzo groźna i bardzo niepokojąca” – podkreślił, wskazując również na niedokończony proces modernizacji polskiej armii.

Były minister odniósł się także do potencjalnych działań Rosji wobec państw bałtyckich. „Najbardziej zagrożone są dwa: Estonia i Łotwa, ponieważ te dwa państwa mają po 30 proc. ludności rosyjskiej” – zaznaczył. W jego ocenie Kreml mógłby wykorzystać narrację o „obronie Rosjan” mieszkających w tych krajach. „Pretekst będzie taki, że Putin oczywiście broni Rosjan, którzy tam są »nadzwyczajnie prześladowani« przez »reżim estoński«” – powiedział.

Profesor przypomniał również o strategicznym znaczeniu Przesmyku Suwalskiego. Według niego możliwy byłby scenariusz jednoczesnych działań Rosji i Białorusi w kierunku Obwodu Kaliningradzkiego. „Można sobie wyobrazić akcję nie tylko Rosji na Estonię, ale również akcję Rosji i Białorusi w kierunku Kaliningradu, czyli po naszemu Królewca, a więc wtedy uderzenie na Przesmyk Suwalski” – ostrzegł.

W rozmowie pojawił się również temat rosyjskiej broni jądrowej. „Pamiętajmy cały czas, że są rosyjskie siły rakietowe i Rosjanie cały czas posiadają broń atomową taktyczną, która może być użyta na polu walki. Jest takie niebezpieczeństwo, z którym trzeba się jakoś tam liczyć” – zaznaczył ekspert ds. bezpieczeństwa.