Szef resortu infrastruktury mówił o szczegółach planowanych reform w programie „Graffiti” na antenie Polsat News. Jak podkreślił, zmiany są związane z koniecznością wdrożenia części regulacji Komisji Europejskiej, ale – jak zaznaczył – kierowcy mają przede wszystkim odczuć ułatwienia.

„Chciałbym, żeby przegląd techniczny zawsze był tani, szybki i uczciwy. Dlatego wprowadzimy obowiązek fotografowania i licznika, i pojazdu, tak żeby nie było fikcyjnych przeglądów” – powiedział minister infrastruktury.

Nowe przepisy mają również rozwiązać problem, który od lat irytował wielu kierowców. Obecnie wcześniejsze wykonanie przeglądu technicznego często skutkuje przesunięciem terminu kolejnego badania. Minister zapowiedział jednak, że resort chce zachować dotychczasową datę ważności przeglądu nawet wtedy, gdy właściciel auta zgłosi się do stacji diagnostycznej kilka lub kilkanaście dni wcześniej.

„W przepisach, które skonstruowałem, zapewniam każdego, że do tych kilkunastu dni wcześniej można pojechać i dostanie się datę pierwotną” – zapowiedział.