W ostatnich dniach służby podejmują szereg interwencji wobec pracowników TV Republika, będących następstwem fałszywych alarmów o zagrożeniach i przestępstwach. W piątek do mieszkania prezesa Telewizji Republika i redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” siłą weszła policja. Funkcjonariusze od tyłu skuli kajdankami asystentkę dziennikarza i siłą wyprowadzili ją z mieszkania. Tego typu środki przymusu bezpośredniego miały być podyktowane brakiem współpracy ze strony kobiety. Cała interwencja miała natomiast wynikać z fałszywego zgłoszenia, wedle którego w mieszkaniu dziennikarza przebywało dziecko chcące odebrać sobie życie. Funkcjonariusze przy tym nie mieli w czasie interwencji plakietek z nazwiskami i nie odpowiadali na kierowane przez Sakiewicza wezwania do wylegitymowania się. Jeden z nich miał za to emblemat wskazujący, że na co dzień pracuje na komendzie pod Częstochową.

W sobotę policja poinformowała o zatrzymaniu 53-letniego mężczyzny podejrzanego o kierowanie fałszywych zgłoszeń. W niedzielę jednak przekazano, że zatrzymany mężczyzna został zwolniony, ponieważ sam najprawdopodobniej padł ofiarą przestępstwa. Przestępcy odpowiedzialni za fałszywe zgłoszenia mieli posłużyć się jego danymi i dostępem do używanej przez niego poczty elektronicznej. Tymczasem próby destabilizacji pracy opozycyjnych mediów oraz polityków opozycji wciąż trwają. W niedzielę, w związku ze zgłoszeniem dot. ładunku wybuchowego, policja interweniowała w domu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Wczoraj natomiast funkcjonariusze zjawili się na terenie Telewizji wPolsce24.

Szef MSWiA zapowiada pozew

Tymczasem minister spraw wewnętrznych i administracji zapowiada… działania prawne przeciw nękanym dziennikarzom. Chodzi o ujawnienie imienia i nazwiska jednego z funkcjonariuszy interweniujących w mieszkaniu red. Sakiewicza.

- „Radiowęzeł PiS zwany Republiką nie cofnie się przed żadnym świństwem. Ujawnienie danych policjanta, to atak na policję i bezpieczeństwo. Sprawa trafi do sądu. Zero tolerancji dla tego typu hejterskich zachowań”

- napisał Marcin Kierwiński na X.com.

Głos zabrała też rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka, która rości sobie prawo do decydowania o tym, kto jest, a kto nie jest dziennikarzem.

- „To nie jest dziennikarstwo. To nie jest telewizja.

To zwykłe zaszczuwanie polskich policjantów, którzy codziennie ryzykują zdrowie i życie, wykonując swoją służbę. TV Republika przekroczyła dziś kolejną granicę przyzwoitości, ujawniając dane funkcjonariusza. W związku z tym Policja złoży zawiadomienie do sądu o ochronę dóbr osobistych”

- napisała.

Na absurdalne oskarżenia zareagował szef wydawców Telewizji Republika Jarosław Olechowski.

- „Ujawnienie danych, czyli pokazanie PUBLICZNIE DOSTĘPNEJ strony internetowej POLICJI na której zamieszczono zdjęcie i dane funkcjonariusza. Panie ministrze wszystko z Panem w porządku? Potrafi Pan tylko obrażać?”

- zwrócił się do ministra Kiewińskiego.

Dalej Olechowski pyta o postępy ws. prowokacji, których ofiarą padają pracownicy jego telewizji.

- „Proszę wziąć się do roboty, a nie obrażać dziennikarzy na X, bo za to podatnicy Panu nie płacą”

- zaapelował.