- „Podzielę się z Wami insajderską wiedzą. Otóż Żurek jest przerażony. Właściwie całe miasto już o tym huczy. Już wszyscy wiedzą, że Żurek miał tylko dwa zadania. Pierwsze to skręcanie śledztw bandytom politycznym oraz krewnym i znajomym Tuska. Poza imbecylani i patologią od Silnych Razem jest to nawet jasne dla zwolenników Uśmiechu. Żadne reformy, żadna naprawa wymiaru sprawiedliwości, tylko prymitywna przemoc i bronienie gangsterskiej sitwy u władzy. I ok, to wychodzi Żurkowi, ale.tylko częściowo. A drugie- to gonienie opozycji, dręczenie przeciwników władzy, urządzanie kolejnych hucp, które odwracają uwagę od kompletnej zapaści państwa (szczególnie w sprawie Ochrony Zdrowia). No i tu Żurek daje ciała koncertowo. Niby pohukuje, robi z siebie idiotę, wyzywając Prezydenta na solówkę, niby grozi Trumpowi, ale na koniec dnia jest raz za razem ośmieszany i po prostu nie dowozi. Kompromitacja za kompromitacją i Tusk już dawno się wściekł i chce go wywalić...”

- pisze publicysta w mediach społecznościowych.

Wedle dziennikarza jednak problemem okazuje się fakt, że nie ma zbyt wielu chętnych do przejęcia resortu sprawiedliwości.

- „Bo wszyscy wiedzą, że przy tej bandyterce, przy tym syfie, to może się skończyć celą. Jasne, Tusk i Sikorski mogą się wywinąć uciekając, ale Żurki i Bodnary mogą mieć problem. I jest tajemnicą poliszynela że tylko dwie osoby zgłaszają Tuskowi gotowość zastąpienia Żurka. Wrzosek i Giertych. Ale.. Ale nawet Tusk wie, że Wrzosek czy Giertych za Żurka, to po prostu za grube... nie dlatego, że wywoła jakąś reakcje, media sprzedane PO grzecznie klękną i będą wysławiać geniusz ruchu Tuska... Tylko dlatego, że, jeśli chodzi o Wrzosek, to po prostu poziom IQ uniemożliwia piastowanie tej funkcji (a zaprawdę Żurek pokazał, że za wiele go nie potrzeba...). Zaś w wypadku Giertycha, to Tusk wie, że wpuszczenie na takie stanowisko tak ostentacyjnego aktywu (świadomego bądź nie) Rosji może wywołać reakcje międzynarodowe. Giertych może być szarą eminencją, ale musi pozostać, na ten moment, właśnie szary"

- pisze Wildstein.

Wpis dziennikarza skomentował red. Rafał Ziemkiewicz.

- „Nie mam wiedzy insajderskiej, ale to brzmi prawdopodobnie”

- stwierdził.