W maju 2026 roku UOKiK przeprowadził przeszukania w siedzibie Lidl Polska w Jankowicach oraz w biurach firm transportowych Omega Pilzno, Van Group, FTS Zbigniew Ratajczak i Dar-Pol. Postępowanie dotyczy podejrzenia zawarcia porozumienia, które mogło ograniczać swobodę zatrudniania kierowców przez konkurencyjne podmioty obsługujące centra logistyczne sieci handlowej.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nie pozostawia wątpliwości co do oceny takich praktyk.
„Zmowy na rynku pracy są nie tylko naganne etycznie, ale przede wszystkim nielegalne, bo gdy pracownicy nie mogą zmienić miejsca zatrudnienia, pracodawcy nie muszą poprawiać warunków pracy i starać się o dobro pracownika” – podkreślił szef urzędu.
Według ustaleń UOKiK firmy mogły uzgadniać, że nie będą przejmować kierowców zatrudnionych przez konkurentów współpracujących z Lidlem. Pojawiły się również podejrzenia dotyczące ograniczania możliwości współpracy z podwykonawcami. Urząd zaznacza jednak, że obecnie trwa postępowanie wyjaśniające, a przeszukania nie oznaczają jeszcze potwierdzenia zarzutów.
Sprawa jest szczególnie istotna ze względu na sytuację całej branży transportowej. Według danych organizacji przewoźników i ekspertów rynku pracy Polska od lat zmaga się z niedoborem kierowców zawodowych. Szacunki mówią o brakach sięgających od kilkudziesięciu do nawet ponad stu tysięcy pracowników. W takich warunkach możliwość swobodnej zmiany pracodawcy stanowi jeden z podstawowych mechanizmów wpływających na poziom wynagrodzeń i warunki zatrudnienia.
To nie pierwsze tego typu działania UOKiK. Wcześniej urząd prowadził postępowanie dotyczące podobnych podejrzeń wobec sieci Biedronka i grupy współpracujących z nią przewoźników. Urzędnicy coraz częściej zwracają uwagę, że zmowy dotyczące rynku pracy mogą być równie szkodliwe jak klasyczne porozumienia cenowe.
Portal Tysol.pl zwraca również uwagę na wcześniejsze kontrowersje związane z działalnością Lidla w Niemczech. Szczególnie głośny był raport określany jako „Schwarzbuch Lidl”, opisujący przypadki nadmiernej kontroli pracowników, presji psychologicznej oraz naruszeń praw pracowniczych. W kolejnych latach niemieckie media wielokrotnie opisywały także problemy związane z warunkami pracy w sektorze logistycznym i transportowym.
Lidl Polska nie komentuje obecnie szczegółów postępowania. W odpowiedzi na pytania mediów przedstawiciele sieci odmówili komentarza do czasu zakończenia działań prowadzonych przez UOKiK.
Jeżeli podejrzenia urzędu znajdą potwierdzenie w zgromadzonych materiałach, przedsiębiorcom może grozić kara sięgająca nawet 10 proc. rocznego obrotu, a menedżerom odpowiedzialnym za niedozwolone praktyki – do 2 mln zł.
