2. Przypomnijmy, że ustalaniu poziomu płacy minimalnej na 2026 rok resort rodziny, pracy i polityki społecznej, proponował wzrost płacy minimalnej aż 354 zł do kwoty 5020 zł, rząd przyjął jednak propozycję resortu finansów, podwyżki w wysokości tylko o 140 zł, czyli z kwoty 4666 zł do kwoty 4806 zł brutto, a wzrost minimalnej stawki godzinowej o 1 zł do kwoty 31,40 zł. To była podwyżka zaledwie o 3%, czyli w wysokości średniorocznej inflacji w 2026 roku, przyjętej jako jeden z podstawowych wskaźników makroekonomicznych do skonstruowania budżetu, a więc oznaczało to także brak realnej podwyżki płacy minimalnej Wszystko wskazuje na to, że na podobnym poziomie jak płaca minimalna, a więc zaledwie niewiele więcej niż 3%, wzrosną także płace w państwowej sferze budżetowej, co oznacza, ze i w tym przypadku nie będzie realnego wzrostu płac.
3. W związku z tym, że na rok 2026 płaca minimalna i wzrosła tylko o 140 zł brutto a emerytura o 92 zł także w ujęciu brutto, to oznacza, że przy rzeczywistym wyższym poziomie średniorocznej inflacji, będziemy mieli po raz pierwszy od wielu lat do czynienia z obniżeniem realnej płacy i emerytury minimalnej. my, że rządy Prawa i Sprawiedliwości to coroczne znaczące podwyżki zarówno płacy minimalnej jak i emerytury i renty minimalnej, zdecydowanie przekraczające średnioroczny poziom inflacji, co oznaczało ich duży realny wzrost. Realizacja tej polityki oznaczała, że płaca minimalna w latach 2015-2024 wzrosła z kwoty 1750 zł do 4300 zł , a więc z blisko 2,5- krotnie, a minimalna płaca godzinowa, blisko 6 -krotnie, z ok. 5 zł i do ponad 28 zł (to jeszcze rząd Prawa i Sprawiedliwości ustalił płacę minimalną na rok 2024 w wysokości 4242 zł od 1 stycznia i 4300 zł od 1 lipca). Natomiast minimalne świadczenie emerytalno- rentowe w tym samym okresie wzrosło z 880 zł do wspomnianych 1878 zł , a więcej niż 2-krotnie, co po uwzględnieniu wprowadzonej przez rząd PiS, 30 tysięcznej kwoty wolnej w PIT, dodatkowo oznaczało całkowite zwolnienie świadczeń do 2500 zł z tego podatku.
4. Wróciły rządy rządy Platformy, teraz przemianowanej teraz na Koalicję Obywatelską i wracają praktyki z jej poprzednich rządów w latach 2008-2015, kiedy to podwyżki płacy minimalnej, czy też emerytury minimalnej, były wręcz symboliczne. W przypadku płacy minimalnej z 1126 zł do 1750 zł , ą więc w ciągu 8 lat zaledwie o 624 zł, średniorocznie o zaledwie 80 zł, a emerytura wzrosła z 636 zł do 880 zł, a więc zaledwie o 244 zł, czyli średniorocznie tylko o ok. 30 zł. Od roku 2025 (o wzroście płacy minimalnej na 2024 rok decydował jeszcze rząd PiS), kwotowo są to wprawdzie wyższe podwyżki niż w latach 2008-2015, ale tylko dlatego, że są liczone od znacznie wyższych kwot zarówno płacy minimalnej , jak i emerytury minimalnej ,ale procentowo wróciliśmy do podwyżek symbolicznych, tak charakterystycznych dla poprzednich rządów Platformy.
5. Procentowo wręcz symboliczne podwyżki płacy minimalnej rządu Tuska na rok 2025 , na rok 2026 , a teraz także na rok 2027, zaledwie na poziomie inflacji, oznaczają brak realnego wzrostu tej płacy, a to z kolei będzie oznaczało generalnie ograniczenie wzrostu płac w gospodarce. A przecież wzrost gospodarczy, którym tak chwali się obecna koalicja, jest przede wszystkim oparty o konsumpcję, której fundamenty zbudowały rządy PiS, podczas których płaca minimalna wzrosła blisko 2,5- krotnie, a to miało przecież wyraźny wpływ na generalny wzrost płac w gospodarce. Właśnie GUS podał dane dotyczące wzrostu PKB w I kwartale 2026 roku, wyniósł on 3,5%, przy czym zasadniczy wkład do tego wzrostu dała właśnie konsumpcja w wysokości aż 3,2 pp, a tylko 0,3 pp procentowego inwestycje, przy neutralnym wpływie eksportu netto. Podobnie było w całym 2025 roku, zasadniczy wkład do wzrostu PKB dała także konsumpcja, śladowy inwestycje ,a eksport netto wręcz wkład ujemny, w tej sytuacji osłabianie fundamentów tej konsumpcji przez rząd Tuska, czyli symboliczny wzrost płac, a także świadczeń emerytalno- rentowych, będzie powodował, że wzrost PKB niestety będzie w kolejnych latach coraz niższy.
Zbigniew Kuźmiuk
