W ostatnich dniach wybuchło wiele emocji wobec rządowego projektu, zakładającego dopłaty do składek dla artystów. Na szokującą zmianę w projekcie uwagę w mediach społecznościowych zwracał twórca Kanału ZERO Krzysztof Stanowski.

- „Dzień dobry pani minister Cienkowska i MKiDN. Czy dowiemy się kto w 2025 roku zmienił założenia ustawy o artystach zaprezentowane w 2024 roku i dopisał słowo jedno słowo (dwunastokrotność), zmieniając cały sens i ideę?”

- próbował dowiedzieć się dziennikarz.

- „Wcześniej mieliśmy dopłacić do składek artystów żyjących w nędzy, żeby mieli takie emerytury, jakby zarabiali pensję minimalną. Teraz wszyscy ludzie, którzy zarabiają pensję minimalną, mają dopłacać tym artystom, którzy zarabiają powyżej pensji minimalnej. Autor tego jednego słowa powinien chyba być zaprezentowany publicznie. To takie nowe lub czasopisma”

- dodawał, nawiązując do afery Rywina.

O podniesioną przez red. Stanowskiego kwestię minister Cienkowska została zapytana w wywiadzie dla Wirtualnej Polski.

- „Proponowałabym panu Stanowskiemu rzetelne sprawdzenie choćby tego, jak pracowaliśmy nad tą ustawą. Ona była konsultowana przez ostatnie 1,5 roku ze wszystkimi środowiskami, ministerstwami, a także była weryfikowana przez komisję prawniczą, tymczasem youtuber powołuje się na komunikat prasowy opublikowany w październiku 2024 r. Internet karmi się przekłamaniami i fake newsami, a wystarczy sprawdzić prezentację dołączoną do tego komunikatu – wszystko jest w niej opisane dokładnie tak, jak w ustawie. Warto pamiętać, że prawa w Polsce nie tworzy się na podstawie komunikatów prasowych”

- mówiła szefowa MKiDN.

Do jej absurdalnych wyjaśnień red. Stanowski odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych.

- „Pani Marta Cienkowska najwyraźniej oszalała. Jej zdaniem (wywiad dla Wirtualnej Polski) powoływanie się na konkretny komunikat ministerstwa kultury, w którym wówczas pełniła rolę wiceministra, to przekłamanie i fake news”

- zauważył.

- „Czy chce pani powiedzieć, że pani ministerstwo rozsyła fake newsy z fałszywymi wyliczeniami? I nie należy ich brać poważnie? To wy podaliście konkretne kwoty, jakie można zarobić, żeby załapać się na pomoc państwa. I tak, wiem, ile trwały wasze prace, dlatego ciągle pytam kto w 2025 dopisał słowo dwunastokrotność, co sprawiło, że osoby na minimalnej mają płacić składki za osoby o przychodach nawet do 12 000 złotych miesiecznie brutto”

- dodał.

Na to pytanie jednak rządzący nie chcą odpowiedzieć. Czy resort kultury nie powinien popracować nad sposobem komunikowania opinii publicznej założeń kontrowersyjnego projektu? Minister Cienkowska najwyraźniej nie ma sobie nic do zarzucenia i uderza w opozycję.

- „O założeniach ustawy mówiłam w Sejmie już w styczniu, mieliśmy szerokie konsultacje społeczne, proces był i jest transparentny. Wtedy interesowało to niewielu, po czym na ustawę rzuciły się polityczne trolle. Konfederacja i jej youtuberzy szerzą fake newsy, obrażają twórców i tak kłamią ludziom w żywe oczy, że aż brakuje słów na ich bezczelność. Tymczasem okazuje się, że masowo wierzymy w słowa ludzi, którzy usiłują podpalić nasz kraj. I tak, to jest oburzające. Przecież oni to robią nie tylko w kontekście tej ustawy, ale też innych założeń, które są proponowane przez rząd. Celowo pogłębiają polaryzację, dążą do konfliktu”

- grzmiała reprezentantka rządu Donalda Tuska.

W podobny sposób wcześniej wypowiadała się na antenie TVP w likwidacji.

- „Ci ludzie tak naprawdę nie wiedzą co jest w tej ustawie i w to w jaki sposób akurat komunikują się niektórzy użytkownicy internetu woła o pomstę do nieba. Bo sposób, w jaki my rozmawiamy w przestrzeni publicznej na temat twórców, którzy de facto tworzą naszą kulturę, tworzą naszą tożsamość, gdyby nie oni, to nie byłoby sektora kultury. Takie zarzuty: darmozjady, nie umiesz namalować i sprzedać - będę używać bardzo mocnych słów. To jest obrzydliwe. To jest obrzydliwe w jaki sposób komunikują się niektórzy ludzie w przestrzeni internetu”

- mówiła.

W ten sposób zasłoniła się najbardziej agresywnymi komentarzami, unikając odpowiedzi na merytoryczne zarzuty, kierowane pod adresem projektu.