Wydziały poszukiwań i identyfikacji osób, specjalizują się w poszukiwaniach najbardziej niebezpiecznych przestępców oraz poszukiwaniu osób zaginionych. Funkcjonariusze tej wysoce wyspecjalizowanej policyjnej komórki zajmują się każdego dnia najtrudniejszymi sprawami i potrafią namierzyć najbardziej nieuchwytnych przestępców. Stosowane przez nich metody owiane są tajemnicą, a ich skuteczność jest bardzo duża.

Tym razem zajmowali się sprawą, która swój początek miała kilka lat wcześniej na terenie Austrii. To właśnie z tamtejszego zakładu karnego uciekł 31-letni obywatel Turcji. Mężczyzna odbywał karę 2 lat pozbawienia wolności w związku z przestępstwami, których dopuścił się na terenie Niemiec i Austrii.

Poszukiwany w celu uniknięcia odpowiedzialności za swoje czyny zerwał całkowicie kontakty rodzinne w Niemczech, wyjechał poza granicę tego kraju i postanowił osiąść na stałe we Wrocławiu. Dlatego też w marcu br. do działań przystąpili dolnośląscy "łowcy głów".

Wytężone działania operacyjne realizowane na szeroką skalę, pozwoliły ustalić miejsce zamieszkania poszukiwanego. Ten przez 4 lata ukrywania się, zdążył zmienić swój wygląd, a zdjęcie z jego wizerunkiem posiadane przez organy mocno różniło się od aktualnego stanu. Dobrze funkcjonował w stolicy Dolnego Śląska, a w kręgach towarzyskich, w jakich się obracał był znany pod innymi imieniem i nazwiskiem. Przez ten czas nauczył się również dobrze posługiwać językiem polskim. Czuł się bardzo pewnie i bezpiecznie.

Wszystko zmieniło się 27 maja 2026 r. kiedy to został namierzony i zatrzymany przez dolnośląskich "łowców głów” w okolicy wrocławskiego rynku. Mężczyzna był całkowicie zaskoczony i pewny, że po 4 latach ukrywania zmylił całkowicie działania poszukiwawcze. Zawziętość i ponadprzeciętne umiejętności poszukiwawcze prowadzących sprawę doprowadziły do jej skutecznego zakończenia.

To kolejny przykład, że mimo upływu lat poszukiwani nigdy nie mogą być pewni, czy ktoś na nich nie czeka za rogiem, po wyjściu z wydaje się bezpiecznego mieszkania. W dni 29 maja 2026 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu na wniosek tutejszej prokuratury okręgowej zdecydował się zastosować tymczasowe aresztowanie wobec 33-latka oraz przekazać go partnerom zagranicznym, gdzie dokończy zasądzony wyrok.