Ukraiński prezydent może stracić Order po jego decyzji dotyczącej nadania elitarnej ukraińskiej jednostce wojskowej, Centrum Operacji Specjalnych „Północ”, nazwy „Bohaterów UPA”. Zełenski najwidoczniej zupełnie za nic ma dobre relacje z Polską, zapominając o tym, że właśnie UPA odpowiada za rzeź wołyńską – ludobójstwo lat 1943-1945, które pochłonęło życie około 100 tys. ofiar – Polaków mieszkających na terenie Wołynia i Galicji Wschodniej.
Po stronie Pałacu Prezydenckiego nie ma wątpliwości co do tego, że z taką polityką Kijowa godzić się nie wolno, stąd propozycja prezydenta dot. wspomnianego Orderu. Wojciech Kolarski podkreślił w rozmowie na antenie Telewizji Republika:
„Nie ma zgody na gloryfikację UPA. Nie ma zgody na gloryfikację morderców Polaków na Wołyniu. To kwestia fundamentalna dla polskiej pamięci historycznej”.
Przypomniał, jak mocno Polska i Polacy włączyli się w pomoc Ukraińcom gdy Rosja napadła na nią w lutym 2022 roku. Wspomniał, że w tamtym czasie też podjęto decyzję o uhonorowaniu prezydenta Ukrainy.
Jeśli chodzi o Wołyń – wspomina Kolarski – Zełenski doskonale zna stanowisko Polski w tej sprawie i słyszał je zarówno od prezydenta Dudy, jak i Karola Nawrockiego. Stwierdził, że obecne działania Ukrainy mogą bardzo negatywnie wpłynąć na relacje między państwami, a budowanie relacji opierać się musi na prawdzie historycznej.
