Według ustaleń nowojorskiej policji pierwszy atak miał miejsce 27 maja około godziny 19.05 czasu lokalnego. Sprawca miał pokryć fragment elewacji budynku czarną farbą w sprayu, po czym oddalić się z miejsca zdarzenia. Dwa dni później doszło do kolejnego aktu wandalizmu. Tym razem użyto czerwonej farby, którą oblano drzwi wejściowe, część elewacji, elementy wystawy prezentowanej przed konsulatem oraz pomnik legendarnego kuriera Polskiego Państwa Podziemnego Jana Karskiego. W jednym z incydentów zamalowano również kamerę monitoringu.
Opublikowane przez NYPD fotografie przedstawiają zamaskowanego mężczyznę ubranego między innymi w kominiarkę, rękawiczki i ciemną odzież. Według relacji amerykańskich mediów podczas jednego z ataków miał on również korzystać z przenośnego nagłośnienia i mikrofonu.
Konsul generalny RP w Nowym Jorku Mateusz Sakowicz określił zdarzenia jako „akt wandalizmu, który należy jednoznacznie potępić”. Dyplomata podkreślił jednocześnie, że na obecnym etapie śledztwa nie ma przesłanek pozwalających jednoznacznie stwierdzić polityczne motywy działania sprawcy.
Do sprawy odnieśli się również nowojorscy radni Phil Wong, Virginia Maloney, Lincoln Restler, Harvey Epstein i Frank Morano. We wspólnym oświadczeniu napisali: „Jesteśmy głęboko zaniepokojeni powtarzającymi się aktami wandalizmu wobec Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku. Fakt, że placówka została zaatakowana dwukrotnie w ciągu trzech dni, jest nie do przyjęcia i wymaga natychmiastowej reakcji organów ścigania”.
Amerykańscy samorządowcy przypomnieli także znaczenie polsko-amerykańskich relacji. „Polska jest jednym z najbliższych sojuszników Ameryki, a Amerykanie polskiego pochodzenia wnieśli nieoceniony wkład w rozwój nowojorskich dzielnic, instytucji oraz życie obywatelskie” – podkreślili.
Śledztwo prowadzone przez NYPD trwa. Na razie sprawa jest badana jako zniszczenie mienia, a policja apeluje o pomoc w identyfikacji podejrzanego. Funkcjonariusze nie poinformowali dotąd o zatrzymaniu jakiejkolwiek osoby w związku z tymi incydentami.
