„Pierwszy katolik wczoraj był w Watykanie i – jak sam powiedział – na wszystko z Ojcem Świętym miał podobne spojrzenie…” – drwił z kolejnego światopoglądowego „fikołka” premiera Donalda Tuska prezes PiS Jarosław Kaczyński, komentując wizytę szefa rządu w Rzymie. Tam przewodniczący Koalicji Obywatelskiej wychwalał zasługi św. Jana Pawła II.
- „Wspominaliśmy chyba wszyscy te chwile, kiedy nasz papież zmieniał świat, bo dobre słowa, mądre słowa, moralne zachowania to nie tylko demonstracja, ale czasami mogą zmienić świat. I tak było w przypadku Jana Pawła II. Byliśmy wszyscy tego beneficjentami”
- mówił.
Przekonywał też, że z papieżem Leonem XIV, który przyjął go na audiencji, łączą go „bardzo podobne wartości”.
Ta przemiana szefa rządu nie trwała jednak długu. Teraz Donald Tusk postanowił zareagować na oburzenie środowisk LGBT, które domagają się od polskich władz realizacji absurdalnego orzeczenie TSUE ws. transkrypcji aktów małżeństw jednopłciowych.
- „Nadszedł czas decyzji w sprawie która od wielu dni jest w centrum uwagi opinii publicznej. Mówię tu o werdykcie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej a także o wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Polsce. to są decyzje trybunału i sądu w sprawie tak zwanej transkrypcji. Chodzi o sytuacje małżeństw jednopłciowych, które wtedy, kiedy chcą zamieszkać w Polsce, a zawarły taki związek poza granicami kraju, pochodzą z innego kraju albo mieszkały w innym kraju. O ich sytuację prawną wtedy, kiedy pojawiają się w Polsce”
- powiedział na początku dzisiejszego posiedzenia rządu.
Zadeklarował, że osobiście dopilnuje tej kwestii.
- „Z różnych powodów ciągle nie mamy regulacji prawnych na poziomie ustawowym, które by wyjaśniały status osób, które zdecydowały się na stały związek jednopłciowy. Mamy dzisiaj po pierwsze kwestię praworządności i przestrzegania prawa. Zobowiązaliśmy się - i będę tego też osobiście pilnował - aby przestrzegać wyroków zarówno trybunałów europejskich, jak i polskich sądów. W pierwszym rzędzie jest to więc kwestia praworządności. W jeszcze większym stopniu jest to także kwestia godności człowieka i praw człowieka”
- oświadczył.
Przepraszał przy tym „tych wszystkich, którzy przez długie, długie lata czuli się odrzucani, upokarzani”.
- „Państwo tu przez wiele lat nie zdawały egzaminu. Mam nadzieję, że po wyroku TSUE i i Naczelnego Sądu Administracyjnego także w parlamencie znajdziemy szybkie, konieczne, dodatkowe rozwiązania o charakterze ustawowym”
- stwierdził.
Poinformował, że „zobowiązuje pana ministra, wicepremiera Gawkowskiego i pana ministra Kierwińskiego do pilnego, jak najszybszego, ustalenia treści rozporządzeni”.
- „A parlamentarzystów wzywam do jak najszybszej pracy tam, gdzie ustawy będą niezbędne, aby opisać konsekwencje tej decyzji”
- dodał.
