W najnowszym raporcie ISW zwrócono uwagę na lawinowy wzrost liczby propagandowych nagrań przedstawiających rzekome „wyzwalanie” kolejnych miejscowości przez rosyjskie wojska. Część materiałów – zdaniem ekspertów – została wygenerowana lub znacząco przetworzona przy pomocy sztucznej inteligencji.

„Kreml nadal prowadzi systematyczną wojnę poznawczą, starając się wyolbrzymiać sukcesy Rosji poprzez przesadzone twierdzenia o osiągnięciach oraz operacje zwiadowcze połączone z umieszczaniem rosyjskich flag” – napisano w analizie ISW. Autorzy raportu podkreślają, że działania te mają sprawiać wrażenie „szeroko zakrojonej ofensywy na rozległym froncie”, mimo ograniczonych realnych postępów rosyjskiej armii.

Analitycy zauważają też, że pierwsze tego typu filmy zaczęły pojawiać się już zimą 2025 roku, jednak obecnie są one „znacznie bardziej zaawansowane technologicznie”. Według ISW może to świadczyć o centralnie koordynowanej kampanii propagandowej.

Szczególne zainteresowanie wzbudziły tzw. „flagowtyki” – termin używany ironicznie nawet przez rosyjskich blogerów wojskowych. Określenie odnosi się do sytuacji, w których rosyjscy żołnierze umieszczają flagę w danym miejscu, a propaganda przedstawia to jako pełne zdobycie miejscowości lub strategicznego obiektu.

Prowojenny kanał „Wojennyj Oswiedomitiel” już w październiku 2024 roku pisał, że „pojawienie się informacji o nieistniejących postępach było związane z manipulacjami lokalnego dowództwa”, które zajmowało się „flagowtykami” w celu „tworzenia fikcyjnych zwycięstw medialnych i wysyłania triumfalnych raportów przełożonym”.

W raporcie ISW podkreślono jednocześnie, że w ostatnich miesiącach Rosja nie osiągnęła znaczących sukcesów operacyjnych, a ukraińskie siły odzyskały część okupowanych terenów. Według danych przedstawionych przez amerykański think tank Siły Zbrojne Ukrainy miały wyzwolić 116 kilometrów kwadratowych okupowanego terytorium.

Komentatorzy zwracają również uwagę na symboliczny wymiar tegorocznej parady 9 maja w Moskwie. Po raz pierwszy od lat na Placu Czerwonym zabrakło ciężkiego sprzętu wojskowego. Władimir Putin tłumaczył to koniecznością koncentracji zasobów na wojnie przeciw Ukrainie. – „Siły Zbrojne muszą skoncentrować swoją uwagę na ostatecznym rozgromieniu przeciwnika” – powiedział rosyjski przywódca podczas przemówienia.

Eksperci zajmujący się wojną informacyjną zwracają także uwagę, że tego typu propagandowe „zwycięstwa” mają podwójny cel. W wymiarze wewnętrznym służą uspokajaniu rosyjskiego społeczeństwa i podtrzymywaniu przekonania, że Kreml kontroluje sytuację na froncie mimo ogromnych kosztów wojny, strat ludzkich oraz problemów gospodarczych. Produkowane medialnie sukcesy mają także legitymizować władzę Władimir Putin i wzmacniać obraz państwa prowadzącego „zwycięską operację”. Z kolei na zewnątrz materiały tworzone lub wzmacniane przez AI pełnią funkcję dezinformacyjną – mają wpływać na opinię publiczną na Zachodzie, budować wrażenie rosyjskiej przewagi militarnej oraz osłabiać morale przeciwników Kremla. Analitycy podkreślają, że nowoczesna propaganda coraz częściej nie opiera się już wyłącznie na klasycznych mediach, lecz na dynamicznie generowanych obrazach, filmach i narracjach rozpowszechnianych w internecie oraz mediach społecznościowych.