Na początku roku Polską wstrząsnęły wydarzenia z Ustki. 44-letni Piotr K. zaatakował nożem swoją rodzinę, raniąc pięć osób i samego siebie. Mimo próby reanimacji, nie udało się uratować 4-letniej córki sprawcy. Mężczyzna od 23 lat służył w Służbie Ochrony Państwa (wcześniej Biuro Ochrony Rządu). Brał udział w misjach zagranicznych, ochraniając placówki dyplomatyczne w Iraku i Afganistanie. Teraz nowymi informacjami w tej sprawie dzieli się portal wPolityce.pl, zapowiadając reportaż Samuela Pereiry „Zbrodnia i zaniechanie”, który dziś wieczorem pokaże Telewizja wPolsce24.

- „Według informacji telewizji wPolsce24, Piotr K. od dawna zdradzał symptomy – najprawdopodobniej – choroby psychicznej. Zachowywał się dziwnie, nietypowo, bywał nieobecny. Przełożeni funkcjonariusza nie reagowali, choć mężczyzna uczestniczył w ochronie najważniejszych osób w państwie. Powstała na ten temat notatka. Szefowie Piotra K. mieli nie przekazać jej badającej sprawę prokuraturze”

- czytamy.

Autorzy wiążą tę sprawę z napięciami wokół SOP po kradzieży samochodu żony premiera.

- „W tle są polityczne czystki w SOP. Zaczęło się od kradzieży samochodu Małgorzaty Tusk, żony premiera. Zdarzenia, które według niektórych rozmówców Samuela Pereiry mogło być ustawką. Kradzież stała się pretekstem, by wysłać na przymusowy urlop dotychczasowego szefa Służby Ochrony Państwa gen. Radosława Jaworskiego”

- zauważają.