Na pokładzie holenderskiego statku MV Hondius, płynącego na Wyspy Kanaryjskie, doszło do pięciu zakażeń hantawirusem. Wcześniej, w wyniku zakażenia tym wirusem, zmarło troje pasażerów statku. Hantawirus wywołuje chorobę układu oddechowego, przypominając w tym koronawirusa. Wedle zapewnień WHO jednak ryzyko rozprzestrzenienia się go na terenie Europy jest niskie.
Wczoraj GIS poinformował PAP, że nadzorem sanitarnym objęto obywatela Polski, który miał kontakt z zakażonymi.
- „Na podstawie otrzymanej informacji z międzynarodowego systemu nadzoru, obywatel Polski został objęty nadzorem epidemiologicznym po możliwym kontakcie z osobami zakażonymi hantawirusem z wycieczkowca MV Hondius”
- przekazał dr Paweł Grzesiowski.
Zaznaczył, że osoba ta nie przebywa obecnie w Polsce i nie ma objawów choroby.
- „Obywatel Polski znalazł się na liście osób, które mogły mieć kontakt z pasażerami wycieczkowca już po opuszczeniu statku, podczas ewakuacji na wyspie Świętej Heleny”
- doprecyzował.
Nadzór epidemiologiczny trwa sześć tygodni od momentu potencjalnego kontaktu z wirusem.
- „Nie ma kwarantanny ani obowiązku meldowania się. To nadzór epidemiologiczny polegający przede wszystkim na obserwacji stanu zdrowia”
- wyjaśnił dr Grzesiowski.
W przypadku pojawienia się objawów choroby, objęta nadzorem osoba jest proszona o natychmiastowe zgłoszenie tego faktu służbom medycznym.
