Głos w tej sprawie zabrał rzecznik parlamentarnej komisji ds. bezpieczeństwa narodowego i polityki zagranicznej Ebrahim Rezaei. „Jedną z opcji Iranu w przypadku kolejnego ataku mogłoby być wzbogacenie uranu do poziomu 90 proc. Rozpatrzymy tę kwestię w parlamencie” – napisał na X.
Słowa te padły po spotkaniu komisji z szefem Organizacji Energii Atomowej Iranu Mohammadam Eslamim, który pełni również funkcję wiceprezydenta kraju. Według Rezaeiego irańskie władze nie zamierzają ustępować w sprawie programu atomowego. „Kwestia technologii nuklearnej nie jest w agendzie rokowań z USA, a wzbogacanie nie podlega negocjacjom” – miał podkreślić Eslami.
Atmosferę dodatkowo podgrzewają wypowiedzi prezydenta Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Amerykański przywódca ocenił obowiązujące od 8 kwietnia zawieszenie broni między Iranem a USA jako „niesamowicie słabe”. Wcześniej Trump określił irańską propozycję negocjacyjną mianem „głupiej” i sugerował możliwość wznowienia działań militarnych.
Eksperci zwracają uwagę, że wzbogacenie uranu do poziomu 90 proc. byłoby politycznym i strategicznym przełomem, który mógłby doprowadzić do kolejnej eskalacji napięć w regionie. Jednocześnie coraz ostrzejszy język zarówno ze strony Teheranu, jak i Waszyngtonu pokazuje, że kruche zawieszenie broni pozostaje bardzo niestabilne.
