Kluczowym warunkiem zakończenia konfliktu mają być – zdaniem Trumpa – kompromisy po obu stronach:

„Chcę, żeby każda ze stron poszła na pewne kompromisy. Myślę, że to zrobią" – oznajmił prezydent USA. 

Zaznaczył, że sam sugerował kierunki tych ustępstw i liczy na ich realizację. Tymczasem Moskwa pozostaje nieprzejednana. Kreml wielokrotnie dawał do zrozumienia, że kwestia terytorialna ma dla Rosji „fundamentalne znaczenie". Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow wprost komunikował, że ukraińskie wojska „muszą" opuścić Donbas. Putin zaś konsekwentnie zapowiada, że Rosja zdobędzie cały ten region siłą – chyba że Kijów zgodzi się oddać go w ramach porozumienia pokojowego. Aktualnie wojska rosyjskie kontrolują około 80–90 proc. Donbasu.