Andrzej Poczobut gościł dziś na antenie Telewizji wPolsce24, gdzie przyznał, że na razie nie odczuł jeszcze w pełni swojej wolności, ponieważ przebywa w szpitalu, będąc „jakby uwiązany”.
- „Dla mnie na pewno było wielkim przeżyciem, że rodzinę zobaczyłem, bo bardzo dawno jej nie widziałem. Jak mnie aresztowano, to syn miał 11 lat i około 1,40 m wzrostu, a teraz ma prawie 1,90, jest wyższy ode mnie”
- mówił.
- „To smutne jest. To kawałek życia, który został wyrwany. Na co dzień nie do końca człowiek sobie z tego zdaje sprawę. Jak zobaczyłem syna takiego dużego, niemal mężczyznę, to było to bolesne”
- przyznał.
Dziennikarz był pytany o swoje niedzielne wystąpienie, kiedy po odebraniu Orderu Orła Białego wspomniał o polskich bohaterach, m.in. o „Łupaszce”.
- „Związek Polaków od momentu swojego powstania, od pierwszych kroków, zawsze ubiegał się o pamięć żołnierzy podziemia antykomunistycznego na Białorusi”
- podkreślił.
