Według amerykańskiego dowództwa atak został skutecznie odparty. W odpowiedzi siły USA przeprowadziły kontruderzenie, w wyniku którego zniszczono sześć łodzi szturmowych należących do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Do akcji wykorzystano śmigłowce Apache i Seahawk.
Admirał Cooper, relacjonując przebieg wydarzeń, zaznaczył, że działania Iranu miały na celu zakłócenie operacji zabezpieczającej szlaki żeglugowe. Jednocześnie podkreślił, że amerykańskie siły przygotowały bezpieczny korytarz dla statków handlowych, a pierwsze jednostki już z niego skorzystały.
Operacja prowadzona przez USA, określana jako „Projekt Wolność”, ma umożliwić bezpieczny tranzyt przez strategiczną cieśninę Ormuz – jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy na świecie. W regionie wciąż przebywają setki statków handlowych, co zwiększa ryzyko eskalacji.
Pytany o ewentualne zakończenie zawieszenia broni między stronami, Cooper nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi. Nie podał również szczegółowych danych dotyczących skutków irańskiego ataku, argumentując, że mogłoby to zostać wykorzystane przez przeciwnika.
