W porcie w Konstancy eksplodował dron morski. Jak podają władze rumuńskie, w wyniku eksplozji nikt nie ucierpiał.

Rzecznik rumuńskich sił morskich Alexandru Turturică przekazał, że obiekt został zauważony w piątek rano w pobliżu ARSVOM, czyli Rumuńskiej Agencji Ratownictwa Morskiego, na terenie portu w Konstancy. Jak wyjaśnił, marynarka wojenna nie prowadziła działań bezpośrednich, lecz pełniła funkcję wspierającą m.in. Rumuńską Służbę Wywiadowczą oraz służby ratownicze DSU.

Wybuch nastąpił około godziny 10:30 i doszło do niego samoistnie. W wyniku eksplozji nikt nie ucierpiał.

Rumuńskie władze uruchomiły w związku z tym tzw. Czerwony Plan Interwencyjny – specjalną procedurę stosowaną w Rumunii w sytuacjach zagrożenia.

Na miejsce zostali już skierowani przedstawiciele rumuńskiego MON oraz innych specjalistów. Obszar, na którym doszło do eksplozji, został już zabezpieczony.

„Chcielibyśmy zaznaczyć, że obiekt ten nie jest częścią wyposażenia armii rumuńskiej i nie brał udziału w ostatnich ćwiczeniach organizowanych przez Ministerstwo Obrony Narodowej w rejonie Morza Czarnego” – poinformował rumuński resort obrony.

„Sytuacja jest dynamiczna, przekażemy informacje i oficjalne dane, gdy tylko będą dostępne. Sprawę prowadzi prokuratura przy Sądzie Apelacyjnym w Konstancy” – czytamy dalej.

Nie jest obecnie wiadome, z jakiego kraju pochodził dron. Jak poinformował rumuński MON, maszyny o takich parametrach używane są w wojnie na Ukrainie.