Według informacji przedstawionych podczas targów nowy pocisk ma być zdolny do osiągania bardzo wysokich prędkości hipersonicznych oraz przenoszenia głowicy o masie do 3000 kilogramów. Część mediów branżowych określa system jako pierwszą turecką rakietę międzykontynentalną.

Minister obrony Turcji Yaşar Güler podkreślał, że projekt stanowi „ważny krok” w budowie strategicznych zdolności odstraszania. Według tureckich władz rozwój takich systemów ma zapewnić państwu większą autonomię militarną i ograniczyć zależność od zagranicznych dostawców technologii.

Eksperci zwracają uwagę, że turecki program rakietowy rozwijany jest konsekwentnie od lat 90. Ankara zaczęła inwestować we własne technologie po nieudanych rozmowach z USA dotyczących transferu technologii systemów rakietowych. W kolejnych latach Turcja nawiązała współpracę z Chinami, rozwijając własne konstrukcje balistyczne i budując zaplecze przemysłowe zdolne do samodzielnej produkcji nowoczesnych rakiet.

Dziś turecki koncern Roketsan należy do najważniejszych producentów rakiet i pocisków w regionie. Firma rozwija zarówno rakiety balistyczne krótkiego i średniego zasięgu, jak i pociski przeciwokrętowe, systemy artylerii rakietowej czy technologie hipersoniczne.

Część analityków ocenia, że Ankara wysyła sygnał o aspiracjach wykraczających poza rolę regionalnego gracza NATO. Inni podkreślają, że rozwój takich systemów może wpłynąć na równowagę sił w Europie, na Bliskim Wschodzie i w regionie Morza Czarnego.