Wpis Bartnika opublikowany na Facebooku wywołał falę komentarzy i jest odebierany przez wielu internautów jako mocna polityczna satyra wymierzona w premiera Donalda Tuska oraz jego otoczenie. Punktem wyjścia dla ironicznego komentarza była wizyta szefa polskiego rządu w Armenii w czasie obchodów Święta Konstytucji 3 Maja.

Autor wpisu utrzymuje całość w konwencji politycznej kpiny i ostrej ironii. W dalszej części apeluje do „rządów przyjaznych Polsce krajów”, aby zapraszały Donalda Tuska podczas kolejnych ważnych rocznic historycznych obchodzonych w Polsce. „Nie chcemy, aby Tusk i kreatury z jego otoczenia kalały uroczystości związane z tymi świętami” – stwierdza.

Bartnik wymienia następnie kolejne daty ważne dla polskiej pamięci historycznej – od rocznic powstań narodowych po obchody Bitwy Warszawskiej czy 1 września. W satyrycznej formie proponuje, by premier w tych terminach odwiedzał odległe państwa świata. „Niech raz zaprosi go Suazi, raz Vanuatu, innym razem Wyspy Salomona, Burundi i Komory, Burkina Faso i Laos, Paragwaj i Barbados i po problemie” – pisze.

Wpis zawiera również liczne uszczypliwości polityczne pod adresem obozu rządzącego. Bartnik określa Tuska mianem „Oskara” (wiadomo dlaczego), a całą sytuację przedstawia jako próbę „uratowania” narodowych uroczystości przed obecnością obecnej władzy. „On będzie czuć się docenionym jako wybitny polityk, o którego zabiega cały świat, a my Polacy poświętujemy we własnym gronie” – stwierdza.

Szczególnie mocno wybrzmiewa końcowy fragment wpisu, utrzymany w prześmiewczej konwencji. „W ramach pomocy gospodarczej Polska jest gotowa po każdej wizycie »Oskara« w waszych krajach zainstalować odpowiednią ilość urządzeń oczyszczających powietrze” – stwierdził Bartnik, dodając, że pomoc miałaby być „bezzwrotna i traktowana jako zapłata za przyjacielski gest”.