Teraz podpisy zostaną zweryfikowane przez Krajowe Biuro Wyborcze. Jeżeli ich liczba okaże się wystarczająca, mieszkańcy Krakowa będą mogli zdecydować w głosowaniu, czy obecny prezydent miasta powinien pozostać na stanowisku.
Inicjatorzy referendum podkreślają, że skala poparcia dla inicjatywy była dla nich zaskoczeniem. Podpisy zbierano od 27 stycznia i – jak podkreślają organizatorzy – akcja zakończyła się szybciej, niż zakładano.
„27 stycznia, zapraszając państwa na pierwszą konferencję startującą, dokładnie 44 dni temu, nie sądziliśmy, że to skończy się tak spektakularnym sukcesem” – powiedział podczas konferencji prasowej jeden z organizatorów akcji, przewodniczący Rady Dzielnicy Stare Miasto Jan Hoffman.
Jak dodał, początkowo organizatorzy zakładali, że sukcesem będzie zebranie około 100 tys. podpisów w ciągu 60 dni. Tymczasem liczba podpisów przekroczyła 130 tys., a zbiórkę zakończono po zaledwie 43 dniach.
„Kraków chce zmian. Kraków dąży do zmian. Kraków oczekuje, że te zmiany nastąpią szybciej i dlatego te podpisy tak szybko zebrano” – podkreślał Jan Hoffman.
Organizatorzy akcji zwracają uwagę, że zbiórka podpisów odbywała się w trudnym okresie zimowym – podczas mrozów, deszczu i ferii zimowych. Mimo to mieszkańcy – jak relacjonują wolontariusze – często ustawiali się w kolejkach, aby podpisać wniosek referendalny.
Zdaniem Hoffmana rzadko zdarzają się sytuacje, w których tak duża liczba mieszkańców w krótkim czasie decyduje się podpisać dokument wymagający podania danych osobowych.
„Rzadko zdarzają się takie zrywy społeczne, by w tak krótkim czasie niespełna 134 tys. ludzi złożyło swój podpis z PESEL-em i danymi adresowymi” – mówił.
Zgodnie z przepisami Krajowe Biuro Wyborcze ma 30 dni na sprawdzenie poprawności podpisów. Jak poinformowała dyrektor delegatury KBW w Krakowie Barbara Golanko, po zakończeniu weryfikacji Komisarz Wyborczy I w Krakowie wyda postanowienie o przeprowadzeniu referendum albo o odrzuceniu wniosku.
Jeśli referendum zostanie zarządzone, powinno odbyć się w ciągu 50 dni od publikacji decyzji w Dzienniku Urzędowym Województwa Małopolskiego. Według szacunków inicjatorów głosowanie mogłoby odbyć się 17 lub 24 maja.
Aby referendum było ważne, frekwencja musi wynieść co najmniej trzy piąte liczby wyborców, którzy uczestniczyli w wyborze odwoływanego organu.
W przypadku prezydenta Krakowa oznacza to udział co najmniej 158 555 wyborców. W drugiej turze wyborów samorządowych w kwietniu 2024 roku oddano 264 257 ważnych głosów.
Zarzuty wobec władz miasta
Przeciwnicy Aleksandra Miszalskiego wskazują na szereg decyzji władz miejskich, które – ich zdaniem – budzą sprzeciw mieszkańców. Wśród zarzutów pojawiają się m.in.:
- rosnące zadłużenie miasta,
- niespełnienie części obietnic wyborczych,
- wprowadzenie strefy czystego transportu w kontrowersyjnej formie,
- podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej,
- wydłużenie godzin płatnego parkowania oraz opłaty w niedziele.
