Zgodnie z zapowiedzią, nowe gremium ma mieć szeroki, pluralistyczny charakter. W jego skład mają wejść przedstawiciele klubów parlamentarnych, eksperci oraz osoby o „różnej wrażliwości” i odmiennych wizjach państwa. Jak podkreślił Leśkiewicz, „to nie będą spotkania przy kawie i ciasteczkach, a konkretna, merytoryczna praca”. Dodał też, że konstytucja „musi być wypracowana w ramach pewnego konsensusu politycznego”.

Prezydent Karol Nawrocki już wcześniej sygnalizował potrzebę zmian ustrojowych. Teraz proces ma nabrać realnych kształtów, a jego finałem – według zapowiedzi – ma być projekt nowej ustawy zasadniczej przed końcem kadencji głowy państwa. Rzecznik zaznaczył, że kluczowa będzie otwartość na spór: „Właśnie o to chodzi, żeby się ścierały różne poglądy, różne opinie. Na początek burza mózgów, wypracowanie wspólnego projektu”.

Nie wszyscy jednak widzą w tej inicjatywie szansę na konstruktywną debatę. Premier Donald Tusk zareagował krótko i ostro: „Prezydent ogłosił, że będzie pracował nad nową konstytucją. Proponuję zacząć od przestrzegania aktualnej”. Jeszcze dalej poszedł wicepremier i minister cyfryzacji, Krzysztof Gawkowski, który jednoznacznie odrzucił udział Lewicy w projekcie. „Zmienianie i szukanie jakiejkolwiek współpracy (…) nad zmianą konstytucji nie mieści się w lewicowych, ale i demokratycznych wartościach” – stwierdził.

Gawkowski nie szczędził też ostrych słów pod adresem prezydenta: „Nie będziemy z panem prezydentem żadnych prac nad zmianami konstytucji czynili. Najpierw niech prezydent zacznie szanować konstytucję”. W jego ocenie działania głowy państwa mają charakter polityczny, a nie ustrojowy.

Z kolei politycy Prawa i Sprawiedliwości stanęli w obronie inicjatywy. Mateusz Morawiecki odpowiedział premierowi pytaniem: „Dlaczego to sobie robisz, Donaldzie?”, a Przemysław Czarnek skwitował wpis Tuska krótkim: „To zacznij”.

W tle sporu pojawia się pytanie o sens i moment otwierania debaty konstytucyjnej. Po niemal trzech dekadach obowiązywania obecnej ustawy zasadniczej część środowisk postuluje jej dostosowanie do nowych realiów politycznych i geopolitycznych. Inni ostrzegają jednak, że bez szerokiego porozumienia próba jej zmiany może pogłębić podziały.

Pierwsi członkowie Rady mają zostać powołani 3 maja – w symboliczną rocznicę uchwalenia Konstytucja 3 Maja 1791 roku.