Prokuratura argumentowała, że zwolnienie adwokatów i radców prawnych z tajemnicy zawodowej jest konieczne dla „zasadności ustalenia pełnego stanu faktycznego sprawy”. Jednak sąd nie podzielił tej argumentacji, a decyzja nie została nawet zaskarżona.
Do sprawy odniósł się mec. Michał Zuchmantowicz, jeden z prawników, których miał dotyczyć wniosek. W jego ocenie sama próba przełamania tajemnicy adwokackiej budzi poważne wątpliwości. „Tajemnica adwokacka jest zasadą niepodważalną i nie dziwię się, że Sąd Okręgowy w Warszawie zajął takie stanowisko” – podkreślił.
Jeszcze ostrzej ocenił motywacje śledczych, wskazując na możliwe braki dowodowe po stronie prokuratury: „Jeżeli źródłem wiedzy oskarżyciela jest dokument albo świadek, to może to świadczyć o jednym – prokuratura ma wielki deficyt wiedzy w tym zakresie i dlatego chce sięgnąć po depozytariuszy wiedzy pochodnej”.
Zdaniem prawnika nawet ewentualne przesłuchania adwokatów nie przyniosłyby przełomu. „Jeżeli prokuratura (…) liczy na to, że jakikolwiek adwokat będzie wartościowym dowodem (…) to jest w błędzie” – zaznaczył, dodając jednoznacznie: „To jest droga donikąd”.
Sprawa „dwóch wież” sięga 2019 roku i dotyczy niedoszłej inwestycji spółki Srebrna w Warszawie. Po latach wróciła do obiegu prawnego, a nowe śledztwo wszczęto w 2025 roku. Mimo upływu czasu i kolejnych czynności, jak dotąd nie przyniosło ono rozstrzygnięć.
W tle pojawiają się także napięcia polityczne. Na 20 maja zaplanowano przesłuchanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Warto dodać, ze termin ten zbiega się z dużą manifestacją związkową w Warszawie. Szef „Solidarności” Piotr Duda zapowiedział mobilizację środowisk społecznych, mówiąc: „Zapraszam wszystkich (…) którzy czują się pokrzywdzeni przez obecny rząd, aby 20 maja stawili się (…) Panie Tusk, już się pan bój”.
