Metropolita wrocławski abp Józef Kupny wskazał wprost: „pierwsze dni maja są czasem radosnych spotkań w gronie rodziny, przyjaciół i znajomych”, dlatego „dla dobra duchowego wiernych” udzielił dyspensy. Podobne decyzje zapadły m.in. na terenie archidiecezji warszawskiej, gdańskiej, białostockiej czy przemyskiej.

W wielu przypadkach biskupi jasno określili, czym wierni powinni zastąpić piątkową pokutę. Metropolita warszawski abp Adrian Galbas zobowiązał korzystających z dyspensy do „ofiarowania dowolnej modlitwy według intencji wybranej przez papieża” oraz zachęcił do wsparcia potrzebujących. Z kolei abp Tadeusz Wojda SAC z Gdańska wskazał na konkretny wymiar duchowy: „odmówienie ‘Ojcze nasz’ w intencji nowych powołań kapłańskich i do życia konsekrowanego”.

Niektórzy hierarchowie akcentowali także wymiar społeczny i charytatywny. Abp Adam Szal z Przemyśla podkreślił, że korzystający z dyspensy powinni „złożyć jałmużnę na misje święte lub Caritas”, natomiast bp Jan Piotrowski z Kielc zachęcił do „modlitwy w intencji pokoju na świecie”. W podobnym duchu wypowiadali się inni biskupi, wskazując na „uczynki miłości chrześcijańskiej” jako formę zastępczej pokuty.

Jednocześnie Kościół przypomina obowiązujące normy. Zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego „wstrzemięźliwość od spożywania mięsa należy zachowywać we wszystkie piątki całego roku, chyba że w danym dniu przypada uroczystość”. Dokument precyzuje również, że obowiązek ten dotyczy wiernych od 14. roku życia, natomiast post ścisły obejmuje osoby między 18. a 60. rokiem życia.

W praktyce oznacza to, że majówkowa dyspensa jest wyjątkiem od reguły – przyznanym ze względów duszpasterskich, ale nierozerwalnie związanym z wezwaniem do modlitwy, jałmużny lub innych form duchowego zaangażowania.