„Mróz sięgający nawet -9°C uderzył w polskie sady w wielu miejscach w Polsce. Straty są ogromne, a dla wielu gospodarstw oznaczają dramat dla całego sezonu” – napisał polityk. W tym samym wpisie zaapelował: „W takich sytuacjach państwo musi działać natychmiast. Żądam od Ministerstwa Rolnictwa pilnego uruchomienia wsparcia klęskowego dla poszkodowanych rolników oraz zwołania nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej komisji rolnictwa”. Podkreślił również: „Nie można zostawić polskich rolników i sadowników samych z tym kryzysem”.
Sytuacja w terenie jest bardzo trudna. W największych zagłębiach sadowniczych – grójeckim, lubelskim i sandomierskim – skala zniszczeń rośnie z każdą kolejną nocą przymrozków. „Jeśli chodzi o trzy największe zagłębia sadownicze, czyli grójeckie, lubelskie i sandomierskie, to jest bardzo źle” – ocenił w rozmowie z mediami Krzysztof Cybulak ze Związku Sadowników RP.
Prognozy Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej nie pozostawiają złudzeń. „W nocy z 28/29.04 oraz miejscami w kolejnych nocach prognozowane są spadki temperatury poniżej 0°C, lokalnie do -5°C (a w dolinach karpackich nawet do -6°C). Zagrożenie dotyczy znacznej części kraju i może powodować szkody w rolnictwie i sadownictwie” – poinformował IMGW. Synoptycy dodają, że możliwe są również opady deszczu ze śniegiem, co dodatkowo pogarsza sytuację upraw.
Wielu sadowników stoi dziś przed dramatycznym wyborem: walczyć o resztki plonów czy przygotowywać się na straty finansowe. Bez szybkiej reakcji państwa skutki przymrozków mogą odbić się nie tylko na gospodarstwach, ale i na cenach żywności w kolejnych miesiącach.
