Dziennikarz odnosi się oczywiście do serii interwencji służb podejmowanych wobec pracowników TV Republika wskutek fałszywych zawiadomień o zagrożeniu czy przestępstwach. Wczoraj policja siłą weszła do mieszkania prezesa TV Republika i redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza, gdzie użyła środków przymusu bezpośredniego wobec jego asystentki. Wedle relacji funkcjonariuszy, kobieta nie chciała się wylegitymować. Z tego powodu została od tyłu skuta kajdankami i siłą wyprowadzona z mieszkania. Cała interwencja miała odbywać się z powodu fałszywego zgłoszenia, wedle którego w mieszkaniu mogło przebywać dziecko chcące targnąć się na swoje życie.
- „Myślę sobie- jak to możliwe? Przecież to jest już tak gruba sprawa, a oni tyle razy wycierali sobie buźki wolnością słowa, wolnością mediów, no chyba po prostu nie zauważyli, prawda?
Nigdzie też nie widzę oburzonych wpisów autorytetów. Ani słowa Gretkowska czy Szczepkowska. Nawet Ostaszewska nie zrobiła smutnej miny, nawet jednej?”
- kpi z „obrońców wolności mediów” Wildstein.
- „Po prostu tego nie zauważyli, tak musi być, inne wytłumaczenie oznaczałoby, że są to ludzie sprzedani, cyniczni, tchórzliwi, hipokryci pozbawieni kręgosłupa moralnego, śliniący się do swojego wodza Tuska... a przecież to elita, to ci lepsi. To może udostępniajmy na ich profilach informacje o wczorajszych akcjach, co o tym sądzicie?”
- dodaje.
Publicysta zauważa przy tym, że obok milczenia strony liberalnej, zaobserwować można też „wręcz orgazm Uśmiechniętej Patologii w sieci- i jest to akcja skoordynowana, nakręcana przez powiązane z władzą farmy trolli etc- ale jednak bazująca na realnych emocjach części tego elektoratu”.
- „Mdlejąca kreatura polityczna Giertych na wieść o wjeździe na chatę Tomasza Sakiewicza i skuciu jego asystentki wypuszcza z siebie, nie kryjąc erotycznego wręcz podniecenia- gdzie wady? [czy mi się wydaję, czy prawą rękę Tuska ewidentnie zbyt często podnieca i zadowala, jak kobietom dzieje się coś złego?]”
- pisze, nawiązując do wpisu posła Romana Giertycha.
- „Pod jego wpisami i jemu podobnych istny festiwal obrzydliwości. Jeszcze, jeszcze wyją. Mocniej, p#bić ją, a może nawet z#bić, do pierdl#, wszystkich, jeszcze”
- relacjonuje.
W ocenie autora, w ten sposób Donald Tusk i jego środowisko wyciągnęło „z Polaków to, co najgorsze, najbardziej obrzydliwe. Agresję, tępotę, przemocowość, najgorsza zawisć, fanatyzm, hipokryzję”.
- „Wycierając sobie gębę elitami i intelektualizmem - stworzył grupę tępych, skrajnie antyintelektualnych prymitywów i chamów, których kompleks niższości determinuje wszystko- i jedynym marzeniem jest więc pognębić rodaka, żeby chociaż chwilkę poczuć się lepiej”
- stwierdził.
W jego przekonaniu, „pod tym względem Tusko Giertych zamienił Polskę w Białoruś”.
- „Nie w sensie systemu politycznego czy możliwości represji i kontroli- tu na szczęście im się jeszcze nie udało dopiąć swego, jest jeszcze bardzo daleko- ale jeśli o stopień sprzedania związanych z władzą środowisk medialno intelektualnych (ćwierć) oraz ich głupoty, zdegenerowania służb oraz szaleństwa wyznawców uśmiechu- to ci ludzie to już po prostu Moskwa”
- podsumował Wildstein.
