Do Polski miało trafić 4 tys. amerykańskich żołnierzy z 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii wraz ze sprzętem. Przerzut tych sił do naszego kraju został jednak nagle odwołany.

Swoimi ustaleniami na temat kulis tego wydarzenia dzieli się portal Onet, który twierdzi, że „w polskiej armii i Ministerstwie Obrony doszło do poważnego kryzysu informacyjnego”.

- „Choć Pentagon już w nocy z poniedziałku na wtorek przekazał do Sztabu Generalnego informację o wstrzymaniu rotacji amerykańskiej brygady pancernej, wiadomość ugrzęzła w poczcie niejawnej szefa sztabu gen. Wiesława Kukuły. W efekcie kierownictwo MON o zmianie planów swojego najważniejszego sojusznika dowiedziało się z amerykańskich mediów”

- twierdzą dziennikarze.

Onet zapewnia, że informacje te potwierdził w trzech niezależnych od siebie źródłach z bezpośredniego otoczenia szefa sztabu.

Do publikacji Onetu odniósł się już Sztab Generalny.

- „Sztab Generalny Wojska Polskiego zdecydowanie zaprzecza, jakoby do SG WP wpłynęła informacja dotycząca rzekomego wstrzymania rotacji sił amerykańskich w Europie, w tym w Polsce, która miałaby być następnie przetrzymywana bez przekazania do Ministerstwa Obrony Narodowej”

- zapewnił w oświadczeniu rzecznik SGWP płk Marek Pietrzak.

- „Kwestie dotyczące obecności wojsk Stanów Zjednoczonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej mają charakter strategiczny i są przekazywane pomiędzy stroną amerykańską, Ministerstwem Obrony Narodowej oraz Sztabem Generalnym Wojska Polskiego wyłącznie i zawsze w ramach obowiązujących, formalnych kanałów komunikacji. Insynuowanie, jakoby tego rodzaju ustalenia miały odbywać się w trybie nieformalnych lub roboczych kontaktów, świadczy o braku wiarygodności jak zwykle w przypadku Pani redaktor anonimowych źródeł na które powołuje się autorka publikacji”

- dodał.