Zapowiedź spotkania pojawiła się w wyjątkowo napiętym momencie geopolitycznym – zaledwie kilka dni po zakończeniu wizyty Donalda Trumpa w Pekinie. Według komentatorów może to być sygnał dalszego umacniania strategicznego partnerstwa rosyjsko-chińskiego wobec rosnącej rywalizacji z USA i państwami Zachodu.

Relacje między Putinem a Xi Jinpingiem pozostają jednymi z najintensywniejszych na światowej scenie politycznej. Przywódcy Rosji i Chin spotkali się już ponad 40 razy. Ostatnie oficjalne rozmowy odbyły się we wrześniu ubiegłego roku w Pekinie. Szczególnym momentem było jednak podpisanie w lutym 2022 roku porozumienia określanego jako partnerstwo „bez granic”, zawartego tuż przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Według zachodnich analiz Pekin pozostaje jednym z najważniejszych partnerów gospodarczych Moskwy, pomagając rosyjskiej gospodarce funkcjonować mimo sankcji nałożonych przez państwa zachodnie. Chodzi m.in. o dostawy technologii i komponentów, które wcześniej trafiały do Rosji z Europy i USA.

W tle rosyjsko-chińskich rozmów znalazły się także ostatnie ustalenia amerykańsko-chińskie. Trump po spotkaniu z Xi Jinpingiem mówił w wywiadzie dla Fox News, że chiński przywódca miał zadeklarować chęć wsparcia stabilizacji sytuacji wokół cieśniny Ormuz oraz ograniczenia współpracy wojskowej z Iranem.

„Powiedział, że nie wyśle sprzętu wojskowego Iranowi. To bardzo znacząca deklaracja” – stwierdził Trump.

Amerykański prezydent przekazał również, że Chiny mają kupić 200 samolotów od Boeing. „To duża rzecz” – ocenił Trump po rozmowach przeprowadzonych w kompleksie Zhongnanhai w Pekinie.

Eksperci zwracają uwagę, że równoległe rozmowy Pekinu zarówno z Waszyngtonem, jak i Moskwą pokazują rosnącą rolę Chin jako globalnego gracza próbującego utrzymywać wpływy w kilku strategicznych kierunkach jednocześnie.