Powodem zgromadzenia było wezwanie Tomasza Sakiewicza do prokuratury w charakterze świadka w sprawie związanej między innymi ze Zbigniewem Ziobrą. Według medialnych informacji śledczy nie wykluczają również przedstawienia dziennikarzowi zarzutów.
Ulica Postępu wypełniła się biało-czerwonymi flagami i transparentami. Uczestnicy podkreślali, że protest ma wymiar szerszy niż sama sprawa Sakiewicza.
„Jesteśmy tu w obronie suwerenności, niepodległości, wolności słowa oraz mediów” – mówili manifestanci cytowani przez Telewizja Republika.
Do zgromadzonych przemawiali między innymi Michał Wójcik, Przemysław Czarnek, Antoni Macierewicz, Janusz Kowalski oraz działacze społeczni, w tym Robert Bąkiewicz.
„Tu być może rozpoczyna się wielki marsz po zwycięstwo. Trzeba pokazać Tuskowi, że naród mówi ‘nie’” – powiedział Michał Wójcik.
Z kolei Antoni Macierewicz mówił o konieczności mobilizacji środowisk patriotycznych.
„Wasza tysięczna prezentacja w obronie ważnego przedstawiciela mediów ma początek działania na rzecz wielkiej niepodległości” – stwierdził były minister obrony.
Wśród uczestników obecni byli również członkowie Klubów „Gazety Polskiej” z różnych regionów kraju. Poseł Maciej Małecki podkreślał skalę mobilizacji środowisk patriotycznych.
„Dziś jest tu wielka wspólnota biało-czerwonych serc w obronie wolności” – mówił polityk.
Manifestacja przed Prokuraturą Krajową zbiegła się z organizowanym przez Solidarność marszem „Razem dla Polski i Polaków”, który rozpocznie się w południe na placu Zamkowym w Warszawie.
Sprawa wezwania Tomasza Sakiewicza oraz napięcia wokół Telewizji Republika wywołują coraz ostrzejszy spór polityczny. Zwolennicy stacji mówią o presji wobec mediów krytycznych wobec rządu, natomiast przedstawiciele władz próbują argumentować, że działania prokuratury wynikają z prowadzonych postępowań i obowiązujących procedur.
