- „To jest oblicze komunizmu w XXI wieku. Właśnie odmówiono mi wjazdu do Wielkiej Brytanii, abym mógł przemówić na największym patriotycznym wydarzeniu w Europie”

- napisał Tarczyński na X.com.

Eurodeputowany zwrócił się bezpośrednio do szefa brytyjskiego rządu.

- „Starmer zostanie pozwany przeze mnie. Nie rząd, nie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, ale Starmer osobiście. Gdy przegrasz następne wybory, komunisto, spotkamy się w sądzie! Tommy Robinson, ten komunista nie jest w stanie uciszyć milionów, ani odebrać im prawa do głosowania!”

- oświadczył.

Wcześniej Keir Starmer zapowiedział, że uniemożliwi wjazd do Wielkiej Brytanii „skrajnie prawicowym agitatorom”, którzy chcieliby wziąć udział w sobotnim wydarzeniu.

Kilka dni temu na lotnisku w Wielkiej Brytanii został zatrzymany poseł Konfederacji Sławomir Mentzen, który poleciał z rodziną na weekend do Londynu. Polityk został zatrzymany na kilka godzin z uwagi na zgłoszenie organizacji, wedle której mógł planować publiczne wystąpienie.

- „Wielka Brytania jest państwem totalitarnym. Prawdopodobnie, gdybym miał w planach jakieś publiczne spotkanie, nie wpuściliby mnie. Ktoś uznał, że prewencyjnie należy odmówić mi wjazdu do kraju, bo możliwe, że powiem coś, czego nie powinno się tu mówić”

- napisał parlamentarzysta.

Interwencję w tej sprawie podjęło Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz Kancelaria Prezydenta.