NSZZ „Solidarność” zorganizowała dziś w Warszawie marsz sprzeciwu wobec rządu Donalda Tuska. Głównym motywem demonstracji jest sprzeciw wobec unijnej polityki klimatycznej i wyrażenie poparcia dla propozycji prezydenta Karola Nawrockiego dot. przeprowadzenia referendum ws. Zielonego Ładu. W wydarzeniu udział wziął były premier Mateusz Morawiecki, który udzielił komentarza Telewizji wPolsce24.
- „Mam nadzieję, że wreszcie ten rząd weźmie sobie do serca to, że trzeba rządzić i podejmować decyzje w imieniu Polaków, dla Polaków. Widzę jedynie brak podejmowanie decyzji, a jeśli one są, to są złe. Dlaczego cały czas obowiązują złe zasady dot. zamówień publicznych czy Zielonego Ładu? Ponadto pakt migracyjny zaraz wchodzi w życie. Ludzie obudzili się i chcą wstrząsnąć tym rządem. Mam nadzieję, że Donald Tusk również się obudzi”
- stwierdził wiceprezes PiS.
Polityk podziękował uczestnikom za „zamanifestowanie swojej niezgody na to, co się dzieje” podkreślając, że presja społeczeństwa ma znaczenie.
- „Popatrzcie państwo, jak Donald Tusk odłożył głęboko do szuflady Centralny Port Komunikacyjny. Nagle po pół roku musiał wrócić z tym i przyznać, że CPK będzie robiony. Tak samo jest ze wszystkimi innymi rzeczami, ale musi być potężny protest narodu, potężny gniew ludu polskiego i tutaj widzę takie przebudzenie. To, co dzieje się dzisiaj w Warszawie, to będzie pierwszy krok do przebudzenia”
- powiedział.
