Lider Polskiego Stronnictwa Ludowego, wiceszef rządu i szef Ministerstwa Obrony Narodowej gościł na antenie Radia ZET, gdzie był pytany o ocenę działań minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Wicepremier stwierdził, że jest ona dobry ministrem, ale przyznał, że jego ugrupowanie ma do szefowej resortu klimatu pewne pytania i uwagi.

- „Najwięcej moich osobistych uwag dotyczy gospodarki leśnej, leśników i tego, co się tam dzieje”

- powiedział.

Na dymisję zdaniem szefa PSL zasługuje wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała, który wedle Kosiniaka-Kamysza „narobił dużo głupich rzeczy” i już dawno powinien odejść z resortu. Szef MON stwierdził, że wiceminister „nie rozumie leśników, nie rozumie gospodarki leśnej”.

Na wystąpienie wicepremiera Kosiniaka-Kamysza wiceminister Dorożała zareagował za pośrednictwem mediów społecznościowych.

- „Słyszę o głupich rzeczach w leśnictwie. Pracuję w resorcie ze wspaniałymi, niesamowicie kompetentnymi ludźmi. Ten wpis dedykuję właśnie im. Chcę, żebyście wiedzieli: Wasza praca jest wyrazem najwyższej troski o polskie lasy i przyrodę. Dziękuję Wam za to”

- napisał na X.com.

Dalej wymienił szereg inicjatyw, których się podejmuje.

- „Jeśli dbanie o transparentność, równowagę między przemysłem drzewnym a ochroną środowiska, bezpieczeństwo granic i ochronę najcenniejszych lasów to głupoty - to tak, zamierzam te głupoty robić dalej. Nie pozwolę jednak na deprecjonowanie ciężkiej pracy ludzi, którzy każdego dnia dbają o to, by polskie lasy przetrwały dla kolejnych pokoleń”

- oświadczył.