Jak podaje portal, „transmisja TVP w likwidacji za symboliczne 100 złotych, darmowe przejazdy sejmowymi busami (…) i urzędnicy pracujący na specjalne polecenie marszałka” miały być elementami organizacyjnymi wydarzenia. Z ustaleń wynika, że decyzje dotyczące przygotowania uroczystości zapadły na poziomie kierownictwa Sejmu, a realizacją zajęły się odpowiednie komórki Kancelarii.

Wątpliwości budzi m.in. sposób zapewnienia dostępu mediom. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty tłumaczył, że „wszystkie redakcje mogły skorzystać z udostępnionego sygnału”, jednak – jak wskazuje Niezalezna.pl – jedynym nadawcą była TVP w likwidacji. Koszt tej usługi okazał się zaskakująco niski. Biuro prasowe Kancelarii Sejmu poinformowało, że „ponoszona (…) opłata licencyjna za taką transmisję wynosi 100 zł netto (…) od każdej transmisji”.

Portal zwraca uwagę także na kwestie transportu uczestników. „Transport dla części osób uczestniczących w wydarzeniu został zapewniony na podstawie decyzji Szefa Kancelarii Sejmu” – przekazano w oficjalnej odpowiedzi. Jednocześnie nie ujawniono szczegółowych kosztów, co – według dziennikarzy – rodzi dodatkowe pytania o transparentność wydatków publicznych.

Istotny jest również sposób organizacji samej uroczystości. Jak podkreśla Niezalezna.pl, wydarzenie zostało przygotowane przez urzędników „w ramach ich standardowych obowiązków i w standardowych godzinach pracy”. Jednocześnie Kancelaria Sejmu zaznaczyła, że nie ujawnia personaliów osób zaangażowanych w kwestie techniczne, uznając je za działania o charakterze logistycznym, a nie decyzyjnym.

Ciekawym wątkiem jest też udział notariusza. W tym przypadku – jak zaznaczono – państwo nie poniosło kosztów. „Notariusz uczestniczący w uroczystości został wskazany przez samych sędziów. Kancelaria Sejmu nie zawierała z nim umowy i nie ponosiła kosztów jego udziału” – przekazano w odpowiedzi dla redakcji.

Jednocześnie oficjalne stanowisko Kancelarii Sejmu unika określenia „ślubowanie” jako centralnego elementu wydarzenia. Podkreślono, że była to „uroczystość wręczenia (…) uchwał Sejmu stwierdzających ich wybór”, a samo ślubowanie miało charakter inicjatywy uczestników, na którą „marszałek Sejmu wyraził zgodę, przy czym nie odbierał on ślubowania”.