Od 8 do 10 czerwca polscy biskupi uczestniczyli w Łomży w 405. Zebraniu Plenarnym KEP. W rozmowie z PAP do tego wydarzenia odniósł się ks. prof. Andrzej Kobyliński, który zwrócił uwagę, że mimo ogromnych emocji, jakie w ostatnim czasie wywołują relacje polsko-ukraińskie, przywódcy polskiego Kościoła nie postanowili zająć się tym tematem.
- „Moje największe zdumienie budzi przemilczenie przez biskupów podczas zebrania plenarnego w Łomży bardzo napiętych relacji między Polską i Ukrainą, które pogarszają się z tygodnia na tydzień. Pokazuje to, że liderzy Kościoła katolickiego w naszym kraju nie mają odwagi zmierzyć się z wielkimi wyzwaniami, które mają fundamentalne znaczenie dla państwa i narodu”
- stwierdził.
Przypomniał, że 11 lipca 2023 roku, w 80. rocznicę rzezi wołyńskiej, ówczesny przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki podpisał wspólnie ze zwierzchnikiem Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego abp Światosławem Szewczukiem deklarację o przebaczeniu i pojednaniu.
- „Nikt nie chciał wówczas słuchać ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, który protestował w Domu Arcybiskupów Warszawskich przeciw tej inicjatywie. Ostrzegał, że nie można budować przebaczenia i pojednania na kłamstwie, że najpierw trzeba wydobyć z dołów śmierci i godnie pochować ponad 100 tys. bestialsko zamordowanych obywateli II Rzeczypospolitej”
- zauważył.
W przekonaniu rozmówcy PAP, Kościół katolicki w Polsce i Kościół greckokatolicki na Ukrainie powinny odegrać kluczową rolę w kwestii polsko-ukraińskiego pojednania.
- „Pojawiają się bardzo poważne pytania: Czy polscy biskupi rzymskokatoliccy rozmawiają z biskupami greckokatolickimi o ideologii banderowskiej? Czy interesuje ich, jakiej historii uczą się w seminariach greckokatolickich przyszli księża? Niestety, przecież powszechnie wiadomo, że duchowni tego Kościoła uczestniczą w różnego rodzaju uroczystościach na cześć bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii. Co sądzą biskupi greckokatoliccy na temat ideologii banderyzmu i w jaki sposób oceniają ludobójstwo na Wołyniu? Polscy biskupi nie mogą nie stawiać takich pytań swoim ukraińskim kolegom”
- podkreślił ks. prof. Kobyliński.
