Sceny niczym z gangsterskiego filmu na ulicach Wrocławia - to jednak nie filmowa fikcja, a prawdziwe sytuacje. Sprawa ta ma charakter rozwojowy i dotyczy zdarzeń, do których doszło pod koniec maja br. na terenie stolicy Dolnego Śląska. Pokrzywdzeni to 20-letni obywatele Ukrainy, którzy pod pozorem wyświadczenia przysługi mieli zostać zwabieni na podwórko przy ul. Bardzkiej oraz parking przy ul. Świeradowskiej. Następnie zostali siłą wciągnięci do aut i wbrew własnej woli przewiezieni do pomieszczenia piwnicznego w lokalu gastronomicznym na wrocławskim Starym Mieście.
Z ustaleń śledczych wynika, że sprawcy działali wspólnie i w porozumieniu, stosując wobec pokrzywdzonych przemoc oraz groźby. Doprowadzili również 20-latków do niekorzystnego rozporządzenia mieniem - wymuszając przekazanie haseł do aplikacji bankowych, zaciągnięcia pożyczek wśród znajomych oraz zgromadzenia jak największej ilości gotówki, którą następnie pokrzywdzeni mieli przekazać sprawcom.
W wyniku intensywnych i szeroko zakrojonych czynności operacyjnych funkcjonariusze wytypowali, a następnie podczas dynamicznych działań zatrzymali czterech podejrzanych. Są to obywatele Kazachstanu, Ukrainy i Tunezji w wieku od 25 do 30 lat.
Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie wszystkim zatrzymanym poważnych zarzutów dotyczących m. in. pozbawienia człowieka wolności ze szczególnym udręczeniem, dokonania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia, wymuszenia rozbójniczego oraz pobicia. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec każdego z nich środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.
Za zarzucane przestępstwa podejrzanym grozi kara do 25 lat pozbawienia wolności.
