Choć na tym etapie trudno mówić o szerokiej kampanii medialnej, coraz częściej pojawiają się publikacje dotyczące działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), zarówno w kontekście zbrodni na Polakach, jak i udziału części ukraińskich formacji w prześladowaniach ludności żydowskiej podczas II wojny światowej.

Znaczącą rolę odgrywają tu badania historyków związanych z instytucjami zajmującymi się pamięcią o Zagładzie. Izraelski instytut Yad Vashem przypomina, że Wołyń był jednym z regionów szczególnie dotkniętych tragedią II wojny światowej. W materiałach poświęconych historii regionu podkreślono, że po niemieckiej agresji na Związek Sowiecki w 1941 roku miejscowa ludność żydowska została niemal całkowicie wymordowana. Yad Vashem opisuje Wołyń jako obszar, na którym „większość społeczności żydowskiej została zgładzona podczas Holokaustu”.

Coraz częściej przywoływane są również badania dotyczące relacji pomiędzy ukraińskim nacjonalizmem a Holokaustem. Historyk John-Paul Himka, jeden z najbardziej znanych badaczy tego zagadnienia, od lat zwraca uwagę na konieczność uczciwego rozliczenia historii OUN i UPA. Z kolei prof. Per Anders Rudling w swoich publikacjach wskazuje, że działalność tych organizacji pozostaje przedmiotem sporów historycznych nie tylko w Polsce i na Ukrainie, ale także w środowiskach żydowskich na Zachodzie.

Temat powrócił również za sprawą decyzji Ukrainy o wznowieniu zgód na ekshumacje polskich ofiar na Wołyniu. Brytyjski „The Guardian” pisał w styczniu 2025 roku o „przełomie” w relacjach polsko-ukraińskich po uzyskaniu zgody na kolejne prace poszukiwawcze i ekshumacyjne. Dziennik przypomniał, że historycy szacują liczbę polskich ofiar zbrodni ukraińskich nacjonalistów na około 100 tysięcy osób.

W Izraelu temat Wołynia najczęściej pojawia się jednak nie jako odrębny problem historyczny, lecz jako część szerszej dyskusji o odpowiedzialności organizacji nacjonalistycznych za zbrodnie wojenne, relacjach polsko-ukraińskich oraz polityce pamięci historycznej we współczesnej Europie Wschodniej. W ostatnich latach izraelscy komentatorzy wielokrotnie zwracali uwagę na kontrowersje związane z upamiętnianiem części działaczy OUN-UPA, co spotykało się z krytyką zarówno ze strony Polski, jak i organizacji żydowskich.

Historycy podkreślają jednocześnie, że rzetelne badanie wydarzeń na Wołyniu wymaga dalszych prac archeologicznych, ekshumacyjnych i naukowych. Dopiero pełne ustalenie liczby ofiar oraz miejsc pochówku może zamknąć jeden z najbardziej bolesnych rozdziałów historii Europy Środkowo-Wschodniej XX wieku.

Zenon Witkowski

________________

Źródła: Yad Vashem, The Guardian, The Jerusalem Post, Haaretz, Times of Israel, Instytut Pamięci Narodowej, PAP