Kadencja prof. Marcina Wiącka upływa 23 lipca. W ostatnich dniach dziennikarze zajmujący się tematyką parlamentarną zaczęli informować o przygotowaniach do zgłoszenia nowego kandydata przez większość rządową.
Dziennikarz TVN24 Konrad Piasecki poinformował na X, że do posłów Koalicji Obywatelskiej rozesłano wiadomość zachęcającą do składania podpisów poparcia pod kandydaturą Gregorczyk-Abram.
„Proszę o podpisywanie się pod listą poparcia dla kandydatury Sylwii Gregorczyk-Abram na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich” – brzmiała treść wiadomości cytowanej przez Piaseckiego.
Sylwia Gregorczyk-Abram jest adwokatem, współtwórczynią inicjatywy Wolne Sądy oraz jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci środowisk prawniczych krytykujących reformy wymiaru sprawiedliwości wprowadzane przez rząd Zjednoczonej Prawicy w latach 2015–2023.
To właśnie jej aktywność z tamtego okresu stała się dziś głównym argumentem przeciwników kandydatury.
Najczęściej przywoływana jest wypowiedź udzielona niemieckiemu tygodnikowi „Der Spiegel” jesienią 2021 roku, gdy trwał spór między Warszawą a Komisją Europejską dotyczący Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. W tamtym czasie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nałożył na Polskę karę w wysokości 1 mln euro dziennie za niewykonanie środków tymczasowych dotyczących reform sądownictwa.
Komentując decyzję TSUE Gregorczyk-Abram stwierdziła w rozmowie z „Der Spiegel”:
„Milion euro dziennie to dobry pierwszy krok”.
Prawniczka argumentowała wówczas, że presja finansowa może skłonić polskie władze do wykonania orzeczeń europejskich trybunałów oraz wycofania się z reform kwestionowanych przez instytucje unijne.
Media zwracają też uwagę, że kandydat na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich powinien zachowywać większy dystans wobec sporów politycznych i międzynarodowych. Ich zdaniem publiczne popieranie sankcji finansowych wobec własnego państwa może budzić pytania o bezstronność przyszłego rzecznika.
Urząd Rzecznika Praw Obywatelskich należy do najważniejszych instytucji stojących na straży praw i wolności obywatelskich. Zgodnie z Konstytucją RP rzecznik ma obowiązek reagować na przypadki naruszania praw obywateli przez organy państwa, niezależnie od tego, która formacja polityczna sprawuje władzę.
Ostateczna decyzja o wyborze nowego RPO będzie wymagała zgody zarówno Sejmu, jak i Senatu. Wszystko wskazuje jednak na to, że debata wokół kandydatury Sylwii Gregorczyk-Abram może stać się jednym z najgorętszych sporów politycznych tego lata.
No i jest decyzja. KO rozsyła do swoich posłów smsa „Proszę o podpisywanie się pod listą poparcia dla kandydatury Sylwii Gregorczyk-Abram na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, wyłożoną w pok. 109. /-/ Z. Konwiński”@tvn24
— Konrad_Piasecki (@KonradPiasecki) June 17, 2026
