Zdaniem Chmielewskiego współczesny człowiek nadal zmaga się z tym samym problemem, który towarzyszył ludzkości od tysięcy lat – pytaniem o sens życia, cierpienia i śmierci. Autor przypomina, że już starożytne cywilizacje poszukiwały odpowiedzi na te pytania, lecz żadna z nich nie potrafiła ostatecznie przezwyciężyć doświadczenia przemijania.
„Patrząc uczciwie, życie nie ma żadnego sensu. Ludzie rodzą się, cierpią i umierają – zupełnie nie wiadomo, dlaczego” – pisze Chmielewski. W jego ocenie przełomem w historii ludzkości było dopiero zmartwychwstanie Chrystusa, które nadało ludzkiej egzystencji nowego wymiaru i wskazało na ostateczny cel.
Publicysta podkreśla, że chrześcijaństwo nie jest jedynie systemem etycznym czy propozycją społeczną, lecz przede wszystkim odpowiedzią na najważniejsze pytanie człowieka o życie wieczne.
„Istnieje konkretna celowość ludzkiej egzystencji, a tę celowość wywalczył dla człowieka Jezus Chrystus” – zaznacza autor. Jego zdaniem właśnie ta prawda stanowi centrum chrześcijańskiego orędzia i powinna być najważniejszym tematem kościelnego przepowiadania.
Chmielewski zauważa jednak, że współczesny Kościół coraz częściej skupia się na zagadnieniach społecznych, ekologicznych, ekonomicznych czy politycznych. Wśród tematów dominujących w debacie kościelnej wymienia między innymi kwestie migracji, dialogu między narodami, ochrony środowiska, relacji pracy czy reform instytucjonalnych.
„Przyroda, stosunki pracy, pokój między narodami, dialog, imigranci, solidarność. Bardzo ważne, ale nie są najważniejsze” – podkreśla. Według niego problem pojawia się wtedy, gdy te kwestie zaczynają przesłaniać centralne przesłanie Ewangelii.
Szczególnie mocno publicysta akcentuje potrzebę powrotu do chrystocentryzmu, czyli stawiania osoby Jezusa Chrystusa w samym centrum życia Kościoła.
„Mówi się o wszystkim, ale nie o Jezusie; robi się wszystko, ale nie wokół Jezusa; pisze się na każdy temat, ale nie o Jezusie” – ocenia Chmielewski.
Autor zwraca uwagę, że nawet praktyki religijne, takie jak adoracja Najświętszego Sakramentu, wymagają głębokiego zakorzenienia w wierze i świadomości tego, kim jest Chrystus.
„Rzeczywiście chrześcijańska adoracja potrzebuje rzeczywiście chrześcijańskiej świadomości” – pisze. Dodaje również, że „kult eucharystyczny musi zasadzać się na radykalnym chrystocentryzmie”.
W swojej analizie Chmielewski odnosi się także do szerszych problemów współczesnej cywilizacji Zachodu. Jego zdaniem Europa przeżywa obecnie głęboki kryzys duchowy, który przejawia się między innymi w kryzysie demograficznym, osłabieniu wiary oraz utracie poczucia sensu życia.
„Dziś, kiedy ludzka cywilizacja sama się unicestwia poprzez lewicową rewolucję oraz odmowę przekazywania życia, właśnie dziś radykalny chrystocentryzm ma szczególny sens” – argumentuje.
Publicysta uważa, że jedynie powrót do osoby Chrystusa może przywrócić współczesnemu światu nadzieję.
„Jako jedyny może przywrócić światu nadzieję i celowość życia” – przekonuje.
W zakończeniu swojego tekstu Chmielewski odwołuje się do wezwania św. Piusa X do „odnowienia wszystkiego w Chrystusie”. Jego zdaniem prawdziwa odnowa Kościoła nie rozpoczyna się od reform struktur czy debat organizacyjnych, lecz od ponownego odkrycia centralnego miejsca Jezusa Chrystusa w życiu wierzących.
„Warto sięgnąć do samej istoty wezwania św. Piusa X i odnawianie wszystkiego w Chrystusie rozpoczynać od własnej świadomości, skupiając ją wokół tego, co naprawdę istotne, czyli faktu zmartwychwstania Zbawiciela” – podsumowuje Paweł Chmielewski.
