Przemawiając po posłach PiS, którzy ujmowali się w Sejmie za pobitym i przetrzymywanym w Niemczech Robertem Bąkiewiczem, Giertych dalej stwierdził, że ów „poziom świrowatości przekroczył już skalę Janusza Antoniego”. Potem dodał:
„Wie pan, kto walczył z Niemcami? Pani Wanda Traczyk-Stawska, która powiedziała do Bąkiewicza: «Milcz, chamie. Milcz, głupcze». To powiedziała ta, która z Niemcami realnie walczyła”.
Najwyraźniej ta jedna ocena uczestniczki Powstania popierającej obecne władze jest zdaniem Giertycha czymś, z czym dyskutować nie wolno. Gdy na te słowa odezwali się posłowie PiS siedzący w ławach sejmowych, Giertych zwrócił się do Jarosława Kaczyńskiego w skandaliczny sposób:
„Jarku, uspokój tę swoją gawiedź, bo już ci mówiłem: jak wuja nie szanują, to i ciebie nie uszanują i stworzą ci te stowarzyszenia i się podzielicie”.
