Swoją interpretację unijnego programu SAFE prof. Nowak zaprezentował na kanale wydawnictwa „Biały Kruk” na YouTube.

- „W tym widać całą perfidię i skrajną nierównoprawność unijnego systemu SAFE. Niemcy dalej będą zakupywać na dotychczasowych zasadach najlepszą broń świata od USA, Izraela, Turcji czy Korei Południowej, czyli od krajów, które sprawdziły tę broń w boju. Ale my, Polska, nie będziemy mogli tego robić – albo jedynie poprzez pośrednictwo Niemiec. Na tym polega technologiczne ograniczenie naszych zdolności poprzez program SAFE. Powtarzam: Niemcy zachowają tę możliwość, a my będziemy jej pozbawieni”

- zauważył autor wielotomowych „Dziejów Polski”.

- „Jeżeli nie będziemy mieli prawa decydować o swojej skali środków i sposobie ich inwestowania racjonalnego w naszą obronę, tylko zostanie to nam odebrane ustaleniami zapadającymi nie w Polsce, wtedy przestajemy być krajem suwerennym

- dodał.

W tym kontekście historyk ocenia, że weto prezydenta jest działaniem w obronie polskiej suwerenności oraz realnych możliwości obronnych naszego kraju. Jak zauważa, rządzący, zamiast merytorycznej dyskusji, zaproponowali w odpowiedzi falę politycznych oskarżeń.

- „Nie wiem czy państwo pamiętają taką scenę z filmu Pan Tadeusz, nakręconego przez Andrzeja Wajdę. Niedawno obchodziliśmy setną rocznicę urodzin tego reżysera. Ta scena, trochę przekraczając intencje autora, czyli Adama Mickiewicza, pokazuje Zaścianek, Zaścianek Dobrzyńskich jako skupisko rozwrzeszczanych, wykrzywionych nienawiścią ludzi, którzy pobudzeni zostają do tej nienawiści, do wściekłości oskarżeniem o zdradę. Niezależnie od tego na ile słusznym, na ile prawdziwym. Wajda chciał pokazać to, co najgorsze jego zdaniem w polskości właśnie w postaci tej karykatury Zaścianka, tłumu rozjuszonego, głuchego na argumenty”

- wskazuje prof. Nowak.

- „Kiedy przypatruje się temu, co nazywa się zupełnie niesłusznie debatą nad ustawą SAFE, którą rząd Donalda Tuska zastąpił uchwałą, to mam wrażenie, że znajdujemy bardzo przykrą ilustrację tej karykatury. Ilustrację, w której wykrzywione nienawiścią, takie właśnie niewrażliwe na jakiekolwiek argumenty twarze, dzisiaj nadają ton tej pseudodebacie, krzycząc zdrada, krzycząc hańba, wykrzykując o krwi na rękach prezydenta Nawrockiego. Ta właśnie bezrozumna tłuszcza, jaką ukazywał Andrzej Wajda w swojej karykaturalnej wizji polskiego zaścianka, dzisiaj tworzy klientelę, a raczej powiedziałbym inaczej, teatr marionetek, w którym reżyserem polskiego odcinka jest premier Donald Tusk

- dodaje.

Zaznacza, że Donald Tusk „ma nad sobą oczywiście ważniejszych reżyserów, których instytucje i których interesy są przy tej okazji zaspokajane”.