Prezydent zaproponował alternatywną formę finansowania armii, która pozwoliłaby zrealizować planowane w ramach SAFE przedsięwzięcia bez konieczności zadłużania kraju na dziesięciolecia. Rządzący jednak propozycję prezydenta ignorują.
- „Jestem zdumiony i zbulwersowany i powiem szczerze, jeszcze nie mogę dojść do siebie, bo myślałem, że mamy zgodę narodową wbrew zgiełkowi politycznemu, jeśli chodzi o stosunek do Putina, do wojny w Ukrainie, do Stanów Zjednoczonych i właśnie potrzeby wzmacniania polskiej obronności”
- mówił dziś na antenie „Trójki” Polskiego Radia szef MSZ Radosław Sikorski.
W swoim absurdalnym wywodzie przekonywał, że „interesik polityczny, nienawiść do Tuska jest dla pana prezydenta ważniejsza od Wojska Polskiego”. Prezydencką propozycję dot. finansowania armii z zasobów NBP określił przy tym „bredniami”.
- „Karol Nawrocki przysięgał na Konstytucję, a nie na wierność Kaczyńskiemu. Okazał się tchórzem przed Kaczyńskim, tak jak jego poprzednik”
- grzmiał wiceszef rządu.
